Od umiarkowanych zmian indeksów i bez wyraźnej tendencji zaczęły się czwartkowe sesje na giełdach nowojorskich. Za ewentualną przeceną papierów mogły przemawiać najnowsze dane makroekonomiczne. Wczoraj poinformowano, że zamówienia na dobra trwałego użytku spadły niespodziewanie w styczniu. Ponadto obniżyła się o 1,7% sprzedaż nowych domów. Niepokojące wieści nadeszły też, z wciąż nie mogącego przełamać kryzysu, rynku pracy. Około 350 tysięcy osób zgłosiło się w ostatnim tygodniu po raz pierwszy po zasiłek dla bezrobotnych. To więcej niż spodziewali się analitycy i więcej niż tydzień wcześniej. Z drugiej strony, część inwestorów kupowała akcje, które w ciągu ostatnich kilku sesji uległy dość wyraźnej przecenie. Dotyczyło to przede wszystkim spółek high-tech. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,51%. W tym samym czasie o 0,15% obniżył się Dow Jones.
Na giełdach w Europie również brakowało wczoraj zdecydowanej tendencji, choć ostatecznie indeksy największych rynków nieznacznie zyskały na wartości. W Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik FT-SE 100 wzrósł o 0,19%., uwagę zwracał popyt na walory potentatów branży naftowej - BP (+1,7%) i Shell (+2,1%). To efekt podniesienia przez J.P. Morgan ratingu dla całego sektora energetycznego, z "gorzej niż rynek" do "powyżej rynku". Aż o 13% staniały natomiast akcje banku hipotecznego Abbey National, który rozczarował wynikami. Frankfurcki DAX zyskał wczoraj 0,31%. Pomógł mu w tym wzrost kursu właściciela sieci supermarketów - Metro. Spółka otrzymała lepszą rekomendację - "powyżej rynku" - od banku Morgan Stanley. Taniały natomiast papiery banku HVB Group (-3%), który poinformował o rekordowej stracie i zapowiedział podniesienie kapitału. W Paryżu indeks CAC-40 wzrósł o 0,32%. Inwestorzy zgłosili silny popyt na akcje największego światowego producenta cementu - LaFarge, które zdrożały o ponad 3%. Spółka poinformowała o trzykrotnym wzroście zysku. W defensywie znalazł się natomiast koncern informatyczny Cap Gemini (-7,9%). Spółka rozczarowała inwestorów informując o stracie w ubiegłym roku.