- Potwierdziła się opinia Komisji Europejskiej, że strach krajów członkowskich przed wielką falą migracji, która nastąpi po 1 maja, jest nieuzasadniona - powiedziała Margot Wallström, komisarz do spraw zatrudnienia i spraw społecznych, komentując publikację przygotowaną przez Komisję i Europejską Fundację dla Poprawienia Warunków Życia i Pracy. Wynika z niej, że w najbliższych latach na emigrację do bogatszych krajów Unii zdecyduje się rocznie około ok. 220 tys. obywateli wstępujących państw. Okazuje się również, że wysokie bezrobocie utrzymujące się krajach nowej "dziesiątki" nie motywuje do wyjazdu. W tych państwach jedynie 2% osób bez pracy wykazuje "silną skłonność do migracji". Co ciekawe, na wyjazd decydują się coraz częściej kobiety.
Raport wskazuje za to na duże ryzyko "drenażu mózgów" z krajów akcesyjnych. Emigrację do krajów "starej" Unii deklaruje 2-3% osób w wieku 15-24 lat. Dużą ich część (1/3) stanowią studenci. Badacze sugerują przygotowanie systemu szkolnictwa wyższego UE na taką ewentualność, ale przede wszystkim proponują wzmocnienie polityki regionalnej i strukturalnej Unii - tak aby do ucieczki wykwalifikowanych i zdolnych osób nie doszło.