Wtorkowe wybicie z konsolidacji okazało się fałszywe. Niemniej jednak i tym razem luka, która przełamywała średnią kroczącą z 15 sesji pozwoliła zrealizować spore zyski, choć tylko w perspektywie gry intra-day. Za sprawa byczej, ostatniej sesji tygodnia, udało się powrócić indeksowi do konsolidacji, co z kolei otwiera drogę do ataku na tegoroczne szczyty.
W bardzo podobnej sytuacji technicznej co indeks WIG20 znajduje się również moja, ulubiona od pewnego czasu, spółka, czyli KGHM. Jak pokazały wydarzenia ostatniego tygodnia, rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem dla posiadaczy długich pozycji było ich zamknięcie pod koniec zeszłego tygodnia. Ostatecznie bowiem wczorajsze zwyżki nie zdołały nawet doprowadzić kursu kontraktu KGHH4 do poziomu z ostatniego piątku, a wcześniejsze zamknięcie pozycji mogło oszczędzić wiele stresów. Ponowne otwarcie długich będzie uzasadnione dopiero po wybiciu powyżej 33 zł. Niestety, ruch w górę nie jest na razie poparty obrotami, dlatego też wydaje mi się, że będzie raczej krótkotrwały.
Dobrze prezentował się na wczorajszej sesji PKN. Kurs instrumentu bazowego zdołał przełamać szczyt z ostatniego piątku. Na razie przełamanie to jest minimalne i nie do końca poparte obrotami, ale warto bacznie obserwować zachowanie tej spółki, gdyż bardzo możliwe jest przyspieszenie wzrostu.
Dosyć nieoczekiwanie wybicie górą nastąpiło również w przypadku kontraktu PKMH4. Bardzo możliwe więc, że i poniedziałkowa sesja zakończy się sporą przewagą byków. Niemniej jednak wydaje mi się, że trwałe przełamanie bariery 200 zł bez pojawienia się zdecydowanie większego kapitału nie będzie możliwe.