Decyzja koreańskiego koncernu ma być ogłoszona dziś przed południem, podczas targów motoryzacyjnych w Genewie. O inwestycję ubiegają się już tylko Polska i Słowacja - na wcześniejszym etapie z wyścigu odpadły Węgry i Czechy. My zaoferowaliśmy Hyundaiowi podwrocławskie Kobierzyce, Słowacy - Żylinę. O tym, że przewaga jest po stronie naszych konkurentów, mówiło się już od kilku tygodni. - Nie wykluczamy, że Słowacja jest nadal najsilniejszym kandydatem - powiedział wczoraj anonimowo Agencji Reutera przedstawiciel firmy Kia Motors, należącej do koncernu. W wybór naszych południowych sąsiadów wydają się wierzyć także rynki finansowe. Po wczorajszej publikacji FT słowacka korona umocniła się w stosunku do euro.

Komentując doniesienia FT wicepremier Jerzy Hausner stwierdził, że jeżeli Hyundai wybuduje fabrykę na Słowacji, będzie to skutkiem braku infrastruktury dla tej inwestycji w Polsce. - Jeżeli przegraliśmy tę inwestycję, a poświęciliśmy jej maksymalnie dużo uwagi, to tylko dlatego, że na Słowacji była bocznica kolejowa i dostęp do nowoczesnego układu komunikacyjnego - powiedział Hausner.

Przypomnijmy, że Polska nie ma ostatnio szczęścia w bojach o zagraniczne inwestycje motoryzacyjne. W 2003 roku Słowację wybrał francuski koncernu PSA Peugeot-Citroen. Dwa lata temu Czechy wygrały wyścig o inwestycje japońskiej Toyoty.