Prezydent Władimir Putin zgłosił kandydaturę Michaiła Fradkowa na nowego premiera Rosji. Decyzja ta zaskoczyła obserwatorów. Przeważa pogląd, że 53-letni technokrata z czasów ZSRR oraz rządów Borysa Jelcyna, a ostatnio przedstawiciel przy władzach UE, nie zwalczy oligarchii, której sam pomógł się uformować. Moskiewski indeks giełdowy RTS zyskał w poniedziałek ponad 2%.