Reklama

Szef WorldComu sprowokował przekręty

We wrześniu 2000 r. szef WorldComu Bernard Ebbers odmówił poinformowania inwestorów o słabych wynikach finansowych - twierdzą prokuratorzy. Ich zdaniem, ta decyzja wywołała falę przekrętów w księgowości korporacji, doprowadzając w niespełna dwa lata do jej bankructwa, największego w historii USA.

Publikacja: 04.03.2004 08:51

Prokuratorzy ustalili, że dyrektor finansowy telekomunikacyjnej spółki Scott Sullivan - również oskarżony, ale we wtorek przyznał się do winy i współpracuje z wymiarem sprawiedliwości - już w lecie 2000 r. sugerował dyrektorowi generalnemu Ebbersowi, by poinformować udziałowców o tym, że kwartalne wyniki finansowe prawdopodobnie wypadną poniżej oczekiwań analityków. Szef jednak odmówił.

Zdaniem oskarżycieli, właśnie ta decyzja zapoczątkowała łańcuszek "lewych" wpisów w księgach spółki. Obaj dyrektorzy mieli nakłaniać podwładnych, by zawyżali przychody i ukrywali wydatki. W czerwcu 2002 r. - od kwietnia Ebbers był już poza firmą - WorldCom ujawnił, że łącznie zawyżył wyniki finansowe o 3,85 mld USD. Później obliczono, że suma wszystkich machinacji w tej drugiej co do wielkości firmie telekomunikacyjnej na rynku połączeń ponadregionalnych w USA sięgnęła 11 mld USD. Kreatywnej księgowości na taką skalę wcześniej nie notowano.

Ebbers i Sullivan zostali oskarżeni przez amerykański Departament Sprawiedliwości o zmowę w celu popełnienia defraudacji, defraudację oraz przedstawianie fałszywych raportów amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Ebbers, w odróżnieniu od Sullivana, upiera się, że jest niewinny. Twierdzi, że nie wiedział o machlojkach w księgach firmy. Wczoraj w towarzystwie adwokata Reida Weingartnera pojawił się w biurze FBI w Nowym Jorku. Pod eskortą "federalnych? miał zostać doprowadzony przed sąd, by formalnie przedstawić mu zarzuty.

Dzięki współpracy Sullivana, na pewno wzrosły szanse oskarżycieli na udowodnienie ich wersji wydarzeń. Podkreśla się, że obaj byli dyrektorzy byli w dość zażyłych stosunkach i z tego powodu Ebbers musiał wiedzieć, co się w firmie dzieje. Zdaniem prawników, były szef WorldComu będzie się starał wykazać, że Sullivan okłamuje prokuratorów. Wyrok będzie w dużej mierze zależał od tego, czy sędziowie dadzą wiarę zeznaniom dyrektora finansowego - Ebbers (obecnie 62 lata) nie zwykł bowiem używać e-maili czy innych nowoczesnych form komunikacji, przez co trudno jest zebrać jakiekolwiek dowody.

WorldCom, czyli MCI

Reklama
Reklama

W momencie poinformowania o zawyżaniu przychodów, WorldCom wystąpił o ochronę przed wierzycielami. Udało mu się spłacić większość z 41 mld USD zobowiązań i planuje przed końcem kwietnia br. zrzucić parasol ochronny. W międzyczasie spółka zmieniła nazwę na MCI. Micheal Capellas, jej obecny szef, zmaga się jednak z coraz większą konkurencją i spadkiem popytu. Firma przewiduje, że w tym roku jej przychody ze sprzedaży spadną o 12%, do 21,5 mld USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama