Prokuratorzy ustalili, że dyrektor finansowy telekomunikacyjnej spółki Scott Sullivan - również oskarżony, ale we wtorek przyznał się do winy i współpracuje z wymiarem sprawiedliwości - już w lecie 2000 r. sugerował dyrektorowi generalnemu Ebbersowi, by poinformować udziałowców o tym, że kwartalne wyniki finansowe prawdopodobnie wypadną poniżej oczekiwań analityków. Szef jednak odmówił.
Zdaniem oskarżycieli, właśnie ta decyzja zapoczątkowała łańcuszek "lewych" wpisów w księgach spółki. Obaj dyrektorzy mieli nakłaniać podwładnych, by zawyżali przychody i ukrywali wydatki. W czerwcu 2002 r. - od kwietnia Ebbers był już poza firmą - WorldCom ujawnił, że łącznie zawyżył wyniki finansowe o 3,85 mld USD. Później obliczono, że suma wszystkich machinacji w tej drugiej co do wielkości firmie telekomunikacyjnej na rynku połączeń ponadregionalnych w USA sięgnęła 11 mld USD. Kreatywnej księgowości na taką skalę wcześniej nie notowano.
Ebbers i Sullivan zostali oskarżeni przez amerykański Departament Sprawiedliwości o zmowę w celu popełnienia defraudacji, defraudację oraz przedstawianie fałszywych raportów amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Ebbers, w odróżnieniu od Sullivana, upiera się, że jest niewinny. Twierdzi, że nie wiedział o machlojkach w księgach firmy. Wczoraj w towarzystwie adwokata Reida Weingartnera pojawił się w biurze FBI w Nowym Jorku. Pod eskortą "federalnych? miał zostać doprowadzony przed sąd, by formalnie przedstawić mu zarzuty.
Dzięki współpracy Sullivana, na pewno wzrosły szanse oskarżycieli na udowodnienie ich wersji wydarzeń. Podkreśla się, że obaj byli dyrektorzy byli w dość zażyłych stosunkach i z tego powodu Ebbers musiał wiedzieć, co się w firmie dzieje. Zdaniem prawników, były szef WorldComu będzie się starał wykazać, że Sullivan okłamuje prokuratorów. Wyrok będzie w dużej mierze zależał od tego, czy sędziowie dadzą wiarę zeznaniom dyrektora finansowego - Ebbers (obecnie 62 lata) nie zwykł bowiem używać e-maili czy innych nowoczesnych form komunikacji, przez co trudno jest zebrać jakiekolwiek dowody.
WorldCom, czyli MCI