Reklama

Dwuznaczny wzrost

Plan Hausnera nie rozwiąże problemu długu publicznego - uważają eksperci Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Publikacja: 05.03.2004 08:18

Ekonomiści CASE zaprezentowali najnowszą ocenę sytuacji ekonomicznej kraju. - Chociaż zaobserwowaliśmy przyśpieszenie tempa wzrostu gospodarczego w IV kwartale ubiegłego roku do 4,7%, to było spowodowane jedynie przez eksport oraz konsumpcję krajową - mówiła Katarzyna Piętka, ekspert Centrum.

Zależni od eksportu

Według CASE, tak wysokie tempo wzrostu PKB nie będzie jednak podtrzymane. Zdaniem analityków, w 2004 r. można się spodziewać wzrostu PKB o 4,2%, a w przypadku dalszej presji na wzrost stóp rynkowych i słabnięcia złotego - jedynie 3,8%.

Dynamikę gospodarki może ograniczyć słabszy niż do tej pory eksport. CASE przypuszcza, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej zniknie w wyniku stabilizacji kursu złotego impuls dla eksporterów. Przewidywany kurs euro względem złotego to 4,7 w 2004 r. i 4,6 w kolejnym roku. Według Centrum, zaobserwujemy za to dalszy wzrost importu, wynikający z rosnącej dynamiki popytu krajowego.

Rotacja zatrudnienia

Reklama
Reklama

CASE przewiduje w tym roku wyższe tempo inflacji (2,5%), niż zakłada rząd (2%), spowodowane głównie wzrostem wynagrodzeń. To właśnie na płace, a nie na nowe miejsca pracy, firmy przeznaczą swoje dodatkowe przychody - uważają analitycy. Prognozy CASE pokazują jednak, że w tym roku bezrobocie lekko spadnie (do 19,4%). - Zaobserwowaliśmy zmianę jakościową na rynku. Kończą się już redukcje zatrudnienia, od tej pory będziemy świadkiem rotacji pracowników, wymiany na lepiej wykształconych - powiedział Mateusz Walewski, ekspert CASE. - Spada poziom aktywności zawodowej, a ten jest wymiernym wskaźnikiem sytuacji na rynku pracy - dodał.

Fiskalne kłopoty

Najtrudniejsza sytuacja czeka nas w finansach publicznych. Według CASE, nie powtórzy się sytuacja z 2003 roku, kiedy oszczędności uzyskane przy obsłudze długu zagranicznego pozwoliły na uzyskanie niższego niż planowany deficytu budżetowego. Ekonomiści Centrum są pewni, że w ubiegłym roku przekroczyliśmy pierwszy próg ostrożnościowy wynikający z ustawy o finansach publicznych (dług wyniósł ponad 50% PKB, oficjalne dane GUS opublikuje w maju). - Zmusi to nas do obcięcia deficytu w roku 2006 o 40 mld zł, a tak głębokich cięć nie ma nawet w planie Hausnera - uważa Rafał Antczak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama