Do Ministerstwa Skarbu Państwa zgłosiły się cztery podmioty zainteresowane zakupem akcji Jelfy: Polfa Kutno, producenci leków z Włoch i Stanów Zjednoczonych oraz konsorcjum inwestorów finansowych. Z naszych informacji wynika, że poza Polfą żaden z nich nie złożył oferty. Chęć przejęcia walorów wyrazili w listach intencyjnych. Ministerstwo ujawni swoje plany jeszcze w tym miesiącu. Z końcem marca upływa ważność oferty Polfy.

Zdaniem analityków sektora farmaceutycznego, zagraniczni inwestorzy branżowi mają z reguły większe zasoby gotówkowe i zdolność kredytową niż polscy producenci leków. Przy oferowanej cenie 49 zł za akcję Jelfy, Polfa Kutno musiałaby wyłożyć prawie 100 mln zł. Firma postanowiła, że sięgnie po kapitał z zewnątrz (emisja obligacji lub kredyt). Zagraniczni producenci farmaceutyków są w stanie zapłacić atrakcyjniejszą cenę, gdyż przejmując Jelfę zyskaliby przyczółek w Polsce. A za to zwykle płaci się premię.

Problem w tym, że kupno od Skarbu Państwa papierów jeleniogórskiej firmy większości zainteresowanych nic nie daje. Z niespełna 30% głosów nie są w stanie przejąć kontroli nad spółką. Konieczne byłoby dogadanie się z inwestorami finansowymi, którzy kontrolują obie polskie firmy. Fundusze emerytalne i inwestycyjne mają ponad 45% akcji Jelfy.

Z naszych informacji wynika, że popierają plany Polfy Kutno dotyczące transakcji ze Skarbem Państwa. Na razie jest mało prawdopodobne, żeby któryś z nich sprzedał walory Jelfy zagranicznemu inwestorowi.