Reklama

Będzie lepsze paliwo?

W połowie marca wejdzie w życie ustawa o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw ciekłych. Ma doprowadzić do zwiększenia liczby inspekcji. Jednak pieniędzy na kosztowne badania może zabraknąć. Kontrolerzy nie odwiedzali jeszcze w tym roku stacji benzynowych.

Publikacja: 06.03.2004 08:26

Ubiegłoroczne wyrywkowe badania stacji przez Izbę Handlową wykazały, że w co czwartym przypadku parametry paliwa różniły się od normy. Opublikowano "czarne listy" stacji sprzedających rozcieńczony produkt. Często jednak "chrzcił" kto inny. - Źródłem szarej strefy jest to, co dzieje się między producentem a stacją paliw - uważa Maciej Powroźnik, dyrektor Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Wszyscy do kontroli

Nowe przepisy spełniają postulat detalistów - kontrolą zostaną objęci wszyscy, od rafinerii do dystrybutora (wcześniej sprawdzano tylko stacje). Na wdrożenie systemu przewidziano w tegorocznej rezerwie budżetowej 4,6 mln zł (w 2003 r. wydano 2,2 mln zł). Czy to jednak nie za mało? Początkowo rząd zapisał aż 12 mln zł na walkę z paliwową "szarą strefą". Tymczasem przepisy po raz pierwszy obejmą kontrolą tzw. stacje zakładowe (należące do przedsiębiorstw) - przez co liczba podmiotów do sprawdzenia rośnie.

- Liczba stacji poddanych kontroli prawdopodobnie się zmniejszy, ponieważ będziemy musieli większość z nich przebadać całościowo - przewiduje Renata Wolanin, dyrektor Departamentu Nadzoru Rynku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Obowiązek ten nakładają regulacje europejskie - do unijnych statystyk przesłać mamy wyniki kosztownych, kompleksowych badań parametrów paliwa. Dotychczas kontrolowaliśmy jedynie najbardziej typowe cechy paliw, ulegające zmianie przy fałszerstwach.

Łatwiejsze inspekcje

Reklama
Reklama

Łatwiejsze zadanie będą mieć za to inspektorzy. Do pobrania próbek wystarczy jedynie legitymacja. Wcześniej konieczne było upoważnienie od wojewódzkiego inspektora, a długie procedury groziły ujawnieniem planowanej kontroli. Novum w ustawie to centralny rejestr stacji paliwowych. Uda się więc zebrać adresy wszystkich podmiotów handlujących benzyną w kraju. Dane te są teraz rozproszone po różnych instytucjach.

W tym roku nie przeprowadzono jeszcze żadnej inspekcji. Nie ma bowiem koniecznego rozporządzenia w sprawie metod badania i poboru próbek. UOKiK czekał też na uchwalenie budżetu, z którego idą środki na badania próbek. - Otrzymujemy sygnały, że przedsiębiorcy taki stan rzeczy wykorzystują - mówi dyrektor Wolanin.

Ile z opłaty paliwowej w styczniu?

- Do środy na konto Krajowego Funduszu Drogowego spłynęło z tzw. opłaty paliwowej łącznie 40 mln zł - poinformował rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Maciejewski. 25 lutego minął termin, do którego wszyscy producenci i importerzy paliw lub gazu mieli przekazać pozyskany w styczniu podatek, uwzględniony w cenie produktu (105 zł od tony). GDDKiA planuje uzyskać z opłaty, przeznaczonej na tegoroczne inwestycje drogowe, ok. 1 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama