Skąd wzięła się potrzeba lepszego regulowania zarządzania ryzykiem przez banki?
Deregulacja oraz globalizacja światowej gospodarki, w tym działalności instytucji bankowych wraz ze zwiększającą się kompleksowością operacji i usług finansowych doprowadziły do sytuacji, w której banki przykładają znacznie większą wagę do zarządzania różnymi typami ryzyka z poziomu centralnego, w sposób zintegrowany. Nowa Umowa Kapitałowa (NUK) wyznacza kierunek ku integracji trzech głównych typów ryzyka bankowego, tj.: kredytowego, rynkowego i operacyjnego. Jednocześnie tak definiuje wymogi kapitałowe w sektorze bankowym, by były one adekwatne do ponoszonego ryzyka przez uczestników globalnego rynku finansowego, jak i możliwe do zaimplementowania w skali międzynarodowej.
Co to oznacza, że wymogi kapitałowe muszą być adekwatne do ponoszonego ryzyka?
Najbardziej rozpowszechnioną miarą adekwatności kapitałowej jest współczynnik wypłacalności ustalony na minimalnym, dopuszczalnym poziomie 8%, którego metodologia szacowania w pierwszej Umowie Kapitałowej z roku 1988 bazowała na powiązaniu wymaganego kapitału jedynie z ryzykiem kredytowym. Dziesięć lat później, tj. w 1998 roku, została rozszerzona formuła liczenia współczynnika wypłacalności o ryzyko rynkowe i kalkulację wartości narażonej na ryzyko, lub inaczej VaR (ang. Value at Risk). Komitet Bazylejski, dostrzegając niedoskonałość istniejących regulacji, rozpoczął prace nad Nową Umową Kapitałową, która będzie obowiązywała m.in. we wszystkich krajach Unii Europejskiej niezależnie od wielkości i profilu ryzyka na prowadzonej działalności. Banki, podlegające dyrektywie, będą jednak miały możliwość wyboru między metodami o różnym stopniu zaawansowania.
Co będzie największym wyzwaniem przy wprowadzaniu w życie nowych regulacji?