Ostatnie sesje mijającego tygodnia na czołowych światowych giełdach przyniosły raczej przecenę akcji. Pojawiły się dwa istotne czynniki, które skłaniały do wyprzedaży papierów. Przede wszystkim rozczarowały dane z amerykańskiego rynku pracy. Okazało się, że w lutym w USA powstało tylko 21 tysięcy nowych etatów, podczas gdy szacowano, że przybędzie ich około 125 tysięcy. To oznacza, że gospodarka USA wciąż nie może sobie poradzić z problemem bezrobocia. Choć z drugiej strony ma to też pewien aspekt pozytywny dla rynku akcji. Oddala się bowiem perspektywa rychłej podwyżki stóp procentowych przez Fed. Drugim negatywnym czynnikiem było obniżenie prognozy przez jedną z najważniejszych na świecie spółek branży nowoczesnych technologii - producenta mikroprocesorów Intela. Akcje spółki staniały na początku sesji o 1,9%. Z drugiej strony pozytywny impuls przesłał inwestorom McDonald's. Akcje tej największej na świecie sieci restauracji szybkiej obsługi zdrożały przed południem o ponad 2%. Firma poinformowała bowiem o 14-proc. wzroście sprzedaży w lutym. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,08%, a Nasdaq Composite, mierzący koniunkturę w branży nowoczesnych technologii, obniżył się o 0,36%.
W Europie na pierwszy plan wysunęły się również negatywne doniesienia z amerykańskiego rynku pracy, choć po otwarciu giełd w USA, gdy okazało się, że akcje gwałtownie nie tanieją, czołowe indeksy odrobiły część strat. Ostatecznie londyński wskaźnik FT-SE 100 spadł o 0,26%, frankfurcki DAX obniżył się o 0,18%, a paryski CAC-40 stracił 0,42%. Taniały papiery spółek zaangażowanych w USA, w związku z obawami, że gospodarka nie rozwija się zgodnie z oczekiwaniami. I tak walory holenderskiego producenta elektroniki - Philipsa - staniały o 1,3%, akcje niemieckiej firmy motoryzacyjnej DaimlerChrysler zostały przecenione o 1%, a papiery spółki high-tech zza naszej zachodniej granicy - Siemensa - staniały o 0,5%. O 2,7% spadł kurs Deutsche Banku. Dzień wcześniej jego akcje drożały w związku ze spekulacjami, że kupnem banku zainteresowana jest Citigroup. W piątek tę informację zdementowano.