- Nie nastąpiło jeszcze dokapitalizownie Banku Przemysłowego - powiedziała Bożena Chełmińska-Miernik, przewodnicząca zarządu komisarycznego spółki. Inwestorem, który deklarował niemal rok temu zamiar objęcia nowej emisji, jest Kulczyk Holding. Na razie nie doszło do transakcji, bo Komisja Nadzoru Bankowego jeszcze nie wydała zgody na objęcie ponad 75% akcji BP. Pod koniec ub.r Komisja przedłużyła, do maja br., okres funkcjonowania w banku zarządu komisarycznego.
- Nie ustaliliśmy wartości nowej emisji - powiedziała B. Chełmińska-Miernik. Dodała, że kwota dokapitalizowania zostanie określona po decyzji KNB. Szacuje potrzeby spółki na 200 mln zł.
Posiedzenie KNB odbędzie się już w tym tygodniu. Nie wiadomo jednak, czy zostanie na nim podjęta decyzja o wydaniu zgody dla Kulczyk Holding. B. Chełmińska-Miernik dodaje, że inwestor nie wycofał się z planów objęcia nowej emisji.
Na razie Bank Przemysłowy, nie czekając na inwestora, przeprowadza gruntowną restrukturyzację. W zeszłym roku z windykacji pozyskał 53 mln zł. Natomiast koszty działania spadały o 1 mln zł co miesiąc. Bank nadal wykazuje straty. Spółka nie udziela nowych kredytów. Obsługuje jedynie wcześniej zawarte umowy. To sprawia, że nie uzyskuje przychodów, które pokrywałyby koszty.
Poza środkami z emisji Bank Przemysłowy stara się o pożyczkę z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Spółka może wystąpić o 445 mln zł. Według B. Chełmińskiej-Miernik, o jej wielkości zadecyduje BFG. Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po zakończeniu audytu w BP.