73-letni Warren Buffett, drugi po Billu Gatesie najbogatszy człowiek na świecie, podkreślił w liście, że jak zwykle "znalazło się kilka okazji do inwestycji zarówno na rynkach akcji, jak i obligacji". To, że posunięcia miliardera zazwyczaj są udane, najlepiej obrazuje fakt, że Berkshire Hathaway w IV kwartale ub.r. podwoiła zysk netto, do 2,39 mld USD. Zawdzięczała to jednak w pewnym stopniu także dobrym wynikom jednostki ubezpieczeniowej. W. Buffett zapowiedział, że spółka będzie musiała dokonać kilka przejęć, by dalej się rozwijać. Walory Berkshire Hathaway, która w portfelu posiada m.in. akcje spółek z branży energetycznej, lotniczej, chemicznej i przemysłu lekkiego, w ciągu roku zyskały na wartości 44%.
Zarobek na walutach,
obligacje wciąż w portfelu
Najważniejszymi inwestycjami amerykańskiego bogacza w ciągu ostatnich dwóch lat były waluty. Wczoraj W. Buffett podkreślił, że w ciągu ostatnich dwóch lat najistotniejszym posunięciem był zakup pięciu różnych walut. Przyznał, że zaczął grać "przeciw" dolarowi w 2002 r., w związku z perspektywą wzrostu deficytu handlowego USA. To się opłaciło. Amerykańska waluta straciła wobec euro 11% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
W ub.r. Berkshire Hathaway kupiła za 8 mld USD obligacje o wysokim stopniu ryzyka, w tym tzw. śmieciówki (junk bonds). Chociaż z powodu wzrostu cen zaprzestała zakupów w połowie roku, to ich nie sprzedała i zachowała większość papierów do dziś.