Reklama

Warren Buffett postawił na waluty

Warren Buffett, najbogatszy inwestor na świecie, w ostatnim czasie ulokował 12 miliardów dolarów w walutach - wynika z listu, który co roku przesyła akcjonariuszom swojej spółki inwestycyjnej Berkshire Hathaway. Guru świata finansów nie zamierza pozbywać się obligacji oraz zachowa większość akcji, które kupił w ostatnim czasie.

Publikacja: 09.03.2004 08:18

73-letni Warren Buffett, drugi po Billu Gatesie najbogatszy człowiek na świecie, podkreślił w liście, że jak zwykle "znalazło się kilka okazji do inwestycji zarówno na rynkach akcji, jak i obligacji". To, że posunięcia miliardera zazwyczaj są udane, najlepiej obrazuje fakt, że Berkshire Hathaway w IV kwartale ub.r. podwoiła zysk netto, do 2,39 mld USD. Zawdzięczała to jednak w pewnym stopniu także dobrym wynikom jednostki ubezpieczeniowej. W. Buffett zapowiedział, że spółka będzie musiała dokonać kilka przejęć, by dalej się rozwijać. Walory Berkshire Hathaway, która w portfelu posiada m.in. akcje spółek z branży energetycznej, lotniczej, chemicznej i przemysłu lekkiego, w ciągu roku zyskały na wartości 44%.

Zarobek na walutach,

obligacje wciąż w portfelu

Najważniejszymi inwestycjami amerykańskiego bogacza w ciągu ostatnich dwóch lat były waluty. Wczoraj W. Buffett podkreślił, że w ciągu ostatnich dwóch lat najistotniejszym posunięciem był zakup pięciu różnych walut. Przyznał, że zaczął grać "przeciw" dolarowi w 2002 r., w związku z perspektywą wzrostu deficytu handlowego USA. To się opłaciło. Amerykańska waluta straciła wobec euro 11% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

W ub.r. Berkshire Hathaway kupiła za 8 mld USD obligacje o wysokim stopniu ryzyka, w tym tzw. śmieciówki (junk bonds). Chociaż z powodu wzrostu cen zaprzestała zakupów w połowie roku, to ich nie sprzedała i zachowała większość papierów do dziś.

Reklama
Reklama

Kilka przegapionych okazji

Warren Buffett przyznał się też jednak do kilku błędów. Za takie uważa przegapienie okazji do sprzedania akcji kilku spółek w końcówce lat 90. ubiegłego wieku, kiedy ceny papierów rosły na fali tzw. internetowej gorączki. Choć nie wspomniał, o jakie firmy chodzi, to można przypuszczać, że o Coca-Colę czy American Express. Walory pierwszej z nich staniały od szczytu w 1998 r. o 43%, a walory drugiej o 16%.

Następca poszukiwany

Giełdowy guru myśli już powoli o emeryturze. W liście stwierdził, że zarząd Berkshire rozważa potencjalne kandydatury czterech dyrektorów, którzy mogliby zastąpić Buffetta na stanowisku prezesa spółki. Nie podał jednak żadnego nazwiska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama