- Jeśli konkretne propozycje rozwiązania sporu między Skarbem Państwa a Eureko w sprawie PZU będą sformułowane, to zostaną przekazane tej firmie przed końcem marca - powiedział Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu. MSP ma więc jeszcze dwa tygodnie, bo na 29 marca zaplanowano spotkanie kierownictwa resortu z przedstawicielami holenderskiego Eureko. P. Morysiak uchylił się od odpowiedzi, na jakim etapie są prace nad propozycjami rozwiązania konfliktu, a także, ile wariantów MSP zamierza przygotować. Choć już samo przygotowanie propozycji przez obecne kierownictwo MSP wydaje się przełomem, to osiągnięcie porozumienia ciągle będzie trudne. Mimo że spór trwa już kilka lat, to Eureko do tej pory nie otrzymało żadnej satysfakcjonującej oferty rozwiązania sytuacji. MSP najwyraźniej nie chce oddać bez walki kontroli nad PZU. Liczy na ustępstwa. - Po to jesteśmy w arbitrażu - stwierdził P. Morysiak. Dominującej pozycji SP w PZU nie chce uznać inwestor (umowa gwarantuje mu uzyskanie kontroli nad spółką).
Jeśli akcjonariusze nie osiągną porozumienia (PZU nie ma w planach prywatyzacyjnych na 2004 r.), pozostanie czekanie na rozstrzygnięcia arbitrów w postępowaniu, które wytoczyło polskiemu rządowi Eureko. Zgodnie z przyjętą procedurą MSP ma do końca kwietnia odpowiedzieć na uzupełnione zarzuty inwestora. Werdyktu można spodziewać się na przełomie września i października. Zdaniem prawników, szanse na wygraną Skarbu Państwa są niewielkie i ciągle maleją.
Może to więc oznaczać, że trzeba będzie wypłacić inwestorowi ogromne odszkodowanie. Jego wartość szacowana jest na 0,5-0,8 mld euro. - Nie wiem, skąd pochodzą te informacje. Zgodnie z przyjętą procedurą wartość odszkodowania ustalą pod koniec roku arbitrzy, o ile oczywiście racje Eureko zostaną uznane - skomentował wiceminister Morysiak.