Reklama

Masters zajmie się hodowlą

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Masters zmieniło radę nadzorczą. Zasiadają w niej przedstawiciele skłóconych do tej pory udziałowców: Pekao Funduszu Kapitałowego i inwestorów prywatnych skupionych wokół prezesa Edwarda Szałajewskiego. WZA zmieniło także statut, umożliwiając spółce rozszerzenie działalności, m.in. o hodowlę.

Publikacja: 16.03.2004 08:25

Walne zgromadzenie ustaliło, że członkowie rady nadzorczej będą otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 1,5 tys. zł miesięcznie, a jej przewodniczący - 4 tys. zł. Akcjonariusze zmienili również skład organu nadzorczego. Wybór nowych członków odbywał się w głosowaniu grupami. W tym trybie Pekao Fundusz Kapitałowy (ma prawie 34% akcji spółki i jest jej największym udziałowcem) wprowadził do rady Artura Rusinka i Jarosława Wolaka. - Gdyby głosowanie odbywało się w trybie większościowym, wynik byłby taki sam. Uznaliśmy bowiem, że potrzebna jest zgoda i spokojna współpraca akcjonariuszy dla dobra spółki. Fundusz jest dużym udziałowcem i powinien mieć reprezentację w radzie - mówi Edward Szałajewski.

Zgoda buduje...

Pekao FK od kilkunastu miesięcy zabiegał o zmiany w nadzorze, w którym nie miał przedstawicieli. Nie pomogła seria walnych zgromadzeń i skargi do sądu. Do tej pory pełną kontrolę nad firmą mieli inwestorzy skupieni wokół rodziny Szałajewskich. Teraz mają w radzie trzech przedstawicieli. Jej skład wydaje się stabilny - w przeciwieństwie do tego, co działo się w przeszłości, nie ma wniosku o zwołanie kolejnego WZA, które mogłoby dokonać zmian. To także wskazuje na poprawę relacji między udziałowcami. Prezes Szałajewski nie spodziewa się również żadnych zmian w zarządzie.

Zgoda wśród akcjonariuszy jest firmie potrzebna. W ubiegłym roku Masters zanotował spadek przychodów (do 16,4 mln zł). Wciąż miał spore straty (2,3 mln zł netto).

Dżinsy i... grzyby?

Reklama
Reklama

WZA zmieniło statut przedsiębiorstwa. Masters zajmuje się szyciem odzieży dżinsowej, w tym także przerobem uszlachetniającym. Przedmiot działalności został rozszerzony. Firma może się zajmować m.in. sprzedażą nieruchomości na własny rachunek, wynajmem oraz działalnością typową dla gospodarstw rybackich. Może także uprawiać grzyby i kwiaty. - Mamy sporo niewykorzystanych powierzchni, kilka tysięcy metrów kwadratowych. Chcemy je zagospodarować. Zamierzamy uruchomić nową, uboczną w stosunku do szycia odzieży, ale bardzo zyskowną produkcję - przyznaje prezes.

Czy spółka będzie uprawiać grzyby? - Powiedzmy, że nie jest to odległe od prawdy. Chodzi o działalność rolniczą, hodowlaną. Nigdzie nie jest przecież powiedziane, że spółka odzieżowa nie może się zajmować czymś innym, co przyniesie jej zyski. Na razie jednak za wcześnie mówić o szczegółach - mówi prezes.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama