W poniedziałek na międzynarodowym rynku naftowym notowania zwyżkowały. Bezpośrednim powodem były wypowiedzi przedstawicieli państw OPEC, dotyczące uzgodnionego przed miesiącem ograniczenia wydobycia ropy. Według ministra Abdullaha bin Hamada al-Attiyaha z Kataru, podaż tego surowca przewyższa obecnie popyt. Dlatego organizacja ta podtrzymuje dotychczasowe stanowisko, aby z początkiem kwietnia zmniejszyć produkcję. Za takim podejściem przemawia spodziewany spadek zapotrzebowania na ropę w II kwartale, gdy ocieplenie na półkuli północnej ogranicza zużycie oleju opałowego, a do rozpoczęcia letniego sezonu motoryzacyjnego pozostaje jeszcze kilka tygodni.
Do wzrostu notowań przyczyniły się też komentarze przedstawicieli Wenezueli i Nigerii, którzy sugerowali podwyższenie docelowej ceny ropy ustalanej przez OPEC, która wynosi obecnie 22 USD-28 USD za baryłkę. Na razie nie zgłoszono jednak w tej sprawie formalnych propozycji.
W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w kwietniu płacono po południu 32,80 USD wobec 32,24 USD na koniec sesji piątkowej.
Jako bezpieczna lokata kapitału znów na atrakcyjności zyskało złoto. Impulsem do wzrostu jego ceny była wiadomość, otrzymana przez rząd hiszpański, o odpowiedzialności al Kaidy za zeszłotygodniowe, krwawe zamachy w Madrycie. Zwyżce notowań tego kruszcu sprzyjał ogólny niepokój przed dalszymi atakami terrorystycznymi i towarzyszący mu spadek kursu dolara do euro. Na nowojorskim rynku Comex złoto w dostawą w kwietniu zdrożało o 4 USD, do 399,60 USD za uncję.
Do wzrostu notowań doszło również na rynku miedzi. Był on reakcją na najnowsze dane o stanie zapasów tego surowca, które zanotowały 1,5-proc. spadek, do 243 950 ton, tj. najniższego poziomu od sierpnia 1997 r. Dodatkowym czynnikiem pobudzającym zwyżkę ceny miedzi była informacja o wzroście w lutym o 0,7% produkcji przemysłowej w USA, zwłaszcza że okazał się on szybszy od 0,4% spodziewanych przez ekonomistów. Jednocześnie do najwyższego poziomu od sierpnia 2001 r. zwiększyło się w tym dziale gospodarki wykorzystanie mocy wytwórczych. Ożywienie aktywności w amerykańskim przemyśle ma dla rynku miedzi szczególnie duże znaczenie. Pod względem zużycia tego metalu USA zajmują drugie miejsce na świecie, ustępując tylko Chinom. Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała po południu 2930 USD za tonę wobec 2864 USD w końcu zeszłego tygodnia.