Reklama

Obligacje w cenie

Minister finansów Andrzej Raczko może odetchnąć z ulgą. Panujący od kilku dni optymizm na rynkach finansowych pozwala na kolejne emisje obligacji. Budżet ma już całkiem sporą rezerwę płynnościową.

Publikacja: 18.03.2004 08:30

Ministerstwo Finansów sprzedało na wczorajszym przetargu wszystkie oferowane obligacje 5-letnie o wartości 2,3 mld zł. Popyt był nadspodziewanie duży i wyniósł 7,6 mld zł. To ważny sygnał - podczas ostatniego przetargu tych obligacji w listopadzie ministerstwo zaakceptowało tylko oferty za 1,48 mld zł z puli wartej 2 mld zł. Średnia rentowność wyniosła wówczas 6,689%. Wczoraj spadła do 6,628% - poniżej notowanej na rynku wtórnym.

Wynik przetargu to efekt powrotu optymizmu na rynki finansowe. Od początku marca umacnia się złoty. I choć skuteczną barierą dla spadku kursu euro okazał się poziom 4,7 zł, dziś już nikt nie pamięta, że jeszcze na początku miesiąca kurs zbliżył się niebezpiecznie do 5 zł.

Optymizm na rynkach finansowych związany jest przede wszystkim z wyciszeniem kwestii reform fiskalnych - pierwsze ustawy planu Hausnera przeszły gładko przez Sejm, choć temat zapewne wróci pod koniec miesiąca. Rynki umacniają też dobre dane makroekonomiczne - deficyt obrotów bieżących w styczniu okazał się mniejszy, niż zakładano. Podobnie inflacja w lutym. Optymizmem napawają inwestorów także pozytywne informacje o wykonaniu budżetu.

Ożywienie widać też na rynku obligacji - czego najlepszym dowodem są wyniki wczorajszej aukcji 5-latek. I choć przed wczorajszym przetargiem analitycy nie wróżyli resortowi finansów aż tak udanej emisji, to nikt nie miał wątpliwości - wszystkie oferowane obligacje zostaną sprzedane.

- Od początku było raczej pewne, że resort finansów sprzeda w środę wszystkie obligacje. Okazało się, że sprzedał, i to po niezłej cenie. To umocniło rynek wtórny i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość - mówi Rafał Benecki, ekonomista Banku Millennium.

Reklama
Reklama

Po ogłoszeniu wyników przetargu rentowność obligacji 5-letnich na rynku wtórnym spadła do około 6,6%, z 6,67% notowanych przed aukcją.

- Inwestorzy mają świadomość, że budżet ma teraz sporą rezerwę płynnościową i nie musi już sprzedawać po każdej cenie - dodaje Rafał Benecki.

Sytuacja budżetu rzeczywiście wydaje się stabilna. Za tydzień na konta trafią zarobione wczoraj 2,3 mld zł z przetargu 5-latek. Widząc ożywienie na rynku papierów skarbowych, resort finansów postanowił przeprosić się z rynkiem krajowym, który od początku roku skutecznie omijał ze względu na marne wyniki aukcji. Wczoraj zamknięta została też transakcja sprzedaży w tzw. systemie private placement Bankowi Handlowemu obligacji 10-letnich o wartości 750 mln zł. Tydzień temu ministerstwo sprzedało całą oferowaną pulę obligacji 10-letnich o wartości 1,7 mld zł.

Nie oznacza to, że ministerstwo wycofuje się na razie ze środków zagranicznych. Resort poinformował, że zwiększył emisję euroobligacji z lutego o kolejnych 700 mln euro. Transakcja zostanie rozliczona 23 marca. Analitycy oceniają, że możliwe są dalsze emisje za granicą, gdzie polskie obligacje i tak sprzedają się lepiej niż w kraju. A na polskim rynku resort finansów będzie sprzedawał tylko wtedy, gdy otrzyma satysfakcjonujące ceny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama