Reklama

Nasdaq zagraża spółkom informatycznym

Ponad 100% zyskał w ostatnich 12 miesiącach indeks branży informatycznej. W sektorze nie ma tak wyraźnego podziału, jak na szerokim rynku, na rosnące małe firmy i drepczące w miejscu giganty - w trendzie wzrostowym znajduje się większość spółek. Notowania akcji podniosły się w znacznie większym stopniu niż zyski, jednak największym zagrożeniem dla korzystnej tendencji jest pogłębiający się spadek kursów na amerykańskim Nasdaq.

Publikacja: 18.03.2004 09:08

Analiza siły relatywnej plasuje branżę informatyczną gdzieś pomiędzy dużymi i małymi spółkami. Mimo że w ostatnich miesiącach na akcjach firm informatycznych można było nieźle zarobić, to i tak siła relatywna, mierząca zachowanie indeksu sektorowego względem wskaźnika cenowego dla całego rynku, znajduje się w trendzie spadkowym. Jednak ta sama siła względna, mierząca zachowanie sektora w stosunku do WIG20, rośnie.

Korekta

internetowego załamania

Trend wzrostowy na wykresie indeksu branży informatycznej trwa od października 2002 roku. W tym czasie jego wartość wzrosła ponad 200%. Biorąc pod uwagę, że po drodze nie było praktycznie żadnej znaczącej korekty, trend można uznać za dojrzały i podatny na odwrócenie. Na razie jednak z wykresu nie płyną żadne bezpośrednie sygnały, które wskazywałyby na zakończenie zwyżki. Pojawiają się pierwsze negatywne dywergencje na wskaźnikach tygodniowych (np. RSI), ale to jeszcze nie są sygnały zmiany tendencji. Jeśli obecną sytuację miałbym porównać do wydarzeń z przeszłości, to przywołałbym zwyżkę z lat 1996-1997, zakończoną budowanym przez trzy miesiące szczytem. Dobrym sygnałem zmiany trendu był wtedy spadek tygodniowego RSI poniżej poziomu równowagi.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Trwający prawie 1,5-roku wzrost skłania do postawienia tezy, że korygujemy całą bessę, zapoczątkowaną pęknięciem internetowej bańki. Skoro tak, to wykres indeksu powinien dotrzeć przynajmniej do 38,2-proc. zniesienia bessy z lat 2000-2002. Znajduje się ono dopiero w okolicach 4 tys. punktów, podczas gdy indeks zbliża się dopiero do 2,9 tys. punktów. Z tego punktu widzenia miejsca na wzrosty jest jeszcze sporo.

Reklama
Reklama

Przychody regularnie rosną

W 2003 roku łączne przychody netto ze sprzedaży spółek informatycznych wyniosły 3,8 mld zł. Przy czym w ramach branży zróżnicowanie wyników jest znaczne - niektóre mają za sobą rekordowo dobry rok, inne chciałyby minione 12 miesięcy jak najszybciej zapomnieć. W grupie spółek, którym wiodło się szczególnie dobrze, wymienić można cztery firmy - ComArch, Elzab, Internet Group i Prokom. Wszystkie one zwiększały przychody w tempie dwucyfrowym. ComArch i Prokom, których akcje wchodzą w skład WIG20, uzyskały wyniki zbliżone do średniej dynamiki w ostatnich 5 latach. Internet Group - jedna z mniejszych spółek w branży - zdołała znacznie tę średnią przekroczyć.

W gronie przegranych znalazły się te firmy, których przychody w zeszłym roku spadły o więcej niż 20% - Optimus, Simple i Talex. Dla wszystkich spółek informatycznych 5-letnia średnia zmiana przychodów netto ze sprzedaży jest dodatnia.

Zyski w górę o 1/4

Poprawić w zeszłym roku zysk netto, w porównaniu z 2002 rokiem, było spółkom informatycznym niezwykle łatwo. Bardzo niską bazę udało się "osiągnąć" dzięki gigantycznym stratom Softbanku i Optimusa (wspólnie straciły 205 mln). W zeszłym roku obydwie spółki były rentowne. Łącznie firmy informatyczne zarobiły 198 mln zł. Gdyby z tej statystyki wyłączyć Softbank i Optimus, to okaże się, że zysk netto spółek informatycznych wyniósł 145 mln zł i był wyższy niż rok wcześniej o 25% (29 mln zł). Stąd już niedaleko do wniosku, że całość zwyżki to zasługa Prokomu, który zarobił 30 mln zł więcej i po raz pierwszy w historii przekroczył granicę 100 mln zł zysku netto na poziomie skonsolidowanym.

Być może stwierdzenie takie byłoby krzywdzące dla ComArchu i CSS, czyli spółek, które zanotowały najwyższą w branży dynamikę zysku. W obydwu wypadkach jednak w dalszym ciągu wiele do życzenia pozostawia rentowność sprzedaży, która nie przekracza 5% i jest niższa od 5-letniej średniej. Oprócz trzech wspomnianych firm jeszcze tylko Emax zanotował dwucyfrowy przyrost zysku netto w 2003 roku.Oprócz Prokomu, jeszcze tylko Emax miał w 2003 roku najwyższy zysk netto w historii. W branżach przemysłowych rekordowych wyników jest z reguły więcej. To potwierdza tezę, że ożywienie gospodarcze nie dotarło jeszcze do sektora IT. W wielu przypadkach wzrost kursu odbył się na wyrost i już zdyskontował w znacznej części poprawę wyników finansowych. Z tego punktu widzenia nie jest wcale takie pewne, że sektor ma dostateczny potencjał, żeby indeks branżowy zyskał jeszcze 1/3 i zbliżył się do granicy 4 tys. punktów.

Reklama
Reklama

Nie tylko polska przypadłość

Duże rozchwianie wyników spółek technologicznych nie jest tylko specjalnością polskich spółek. Także dużym europejskim firmom wiodło się w 2003 roku bardzo różnie. 29 przedsiębiorstw, wchodzących w skład indeksu branżowego wyliczanego przez agencję Dow Jones, straciło łącznie w 2003 roku 6 mld euro. Wskaźnik Cena/Zysk dla spółek, które mają zysk, wynosi 23,8. Dla porównania, Prokom notowany jest przy C/Z na poziomie 28.

Krótki przegląd branżowy

ComArch - próba wybicia w górę z trendu bocznego nie powiodła się - najbardziej prawdopodobny scenariusz to kontynuacja konsolidacji między 46 i 53 zł;

CSS - od czterech tygodni trwa korekta, ale główny trend wzrostowy pozostaje na razie niezagrożony;

Elzab - od roku kurs porusza się w trendzie wzrostowym, w którym dość gwałtowne zwyżki przerywane są głębokimi korektami - nieudana na razie próba wybicia ponad ostatni szczyt sugeruje, że znajdujemy się na początku takiej korekty;

Reklama
Reklama

Emax - jeden z bardziej efektownych trendów wzrostowych w branży zatrzymał się na poziomie 117,5 zł, ale korekta ma bardzo łagodny przebieg;

I&B System - przed przesileniem na rynku akcji lidera hossy w segmencie najmniejszych spółek (od końca 2002 roku kurs wzrósł o 2500%) ostrzega wyraźny wzrost wolumenu;

IGroup - od lipca zeszłego roku notowania regularnie rosną i wciąż nie ma sygnałów zakończenia trendu wzrostowego;

MacroSoft - nieudanej próbie wybicia ponad 15 zł towarzyszył gwałtowny wzrost wolumenu, co w przeszłości sygnalizowało dłuższą korektę;

Optimus - wykres kursu od listopada zeszłego roku utrzymuje się w trendzie wzrostowym i jest coraz bliżej najwyższego zamknięcia sesji (16 zł) od czasu oddzielenia od Onetu;

Reklama
Reklama

Prokom - branżowy gigant ma się dobrze - w zeszłym tygodniu kurs osiągnął 225 zł i jest to najwyższy poziom od 6 września 2000 roku;

Simple - od początku roku wykres kursu znajduje się w dość nerwowym trendzie wzrostowym - kolejne zwyżki przedzielone są głębokimi korektami;

Softbank - wybicie w górę z trendu bocznego załamało się, co w połączeniu z przełamaniem krótkoterminowej linii trendu wzrostowego nie zapowiada hossy w najbliższym czasie;

Ster-Projekt - wykres kursu z dużym trudem posuwa się na południe i w tej sytuacji powrót do trendu wzrostowego, zakończonego we wrześniu zeszłego roku na poziomie 21,4 zł, wydaje się wątpliwy;

Talex - wykres wybił się w górę z 3-miesięcznej konsolidacji;

Reklama
Reklama

Telmax - akcje przejmowanej przez Ster--Projekt spółki cieszą się dużym wzięciem i kurs jest najwyższy od czerwca 2002 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama