Reklama

Wzrost cen surowców nie uderzy w polskie firmy

Coraz wyraźniejsze ożywienie gospodarcze powoduje wzrost cen surowców. Polscy przedsiębiorcy jednak mogą spać spokojnie.

Publikacja: 19.03.2004 08:38

Ze względu na poprawę koniunktury gospodarczej kraje, w których ożywienie jest już bardzo wyraźne, zwiększają import surowców. Drożeje stal i aluminium, ale też węgiel, ropa i produkty ropopochodne. Za głównego winowajcę uważa się Chiny - import aluminium w tym kraju wzrósł w zeszłym roku o 22,6% i nadal rośnie. Analitycy szacują, że import rudy żelaza wzrośnie w tym roku o 21,6%. Wszystko dzięki wysokiej dynamice inwestycji oraz silnemu wzrostowi gospodarczemu (9,9% w IV kwartale 2003 r.).

Czynników jest wiele

- To normalna sytuacja w tej fazie cyklu koniunkturalnego. Ożywienie zawsze powoduje wzrost cen surowców, bo przedsiębiorstwa inwestują i odnawiają zapasy - tłumaczy Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium.

Ekonomiści dodają, że metale drożeją także z powodu powoli rosnących dostaw. I choć można oczekiwać krótkotrwałych korekt, sytuacja ta utrzyma się przynajmniej do końca roku. Podobnie na rynku złota, gdzie dodatkowo wzrost cen umacniają słabnący dolar i niepewność polityczna.

Systematycznie drożeje też ropa - dziś kosztuje więcej niż podczas wojny w Iraku. To efekt kilku czynników.

Reklama
Reklama

- Przede wszystkim chodzi o ożywienie gospodarcze, ale też niskie zapasy w krajach OECD, brak postępu w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie, mroźną zimę w Stanach Zjednoczonych czy osłabienie dolara - wylicza Wojciech Paczyński, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Jego zdaniem na razie cena baryłki ropy nie powinna spaść poniżej 27-30 dolarów. Powód to dalszy wzrost globalnego zapotrzebowania na ropę (o około 1,2 mln baryłek dziennie) oraz niewielka możliwość dalszego zwiększania wydobycia przez kraje OPEC (jest aktualnie najwyższe od trzech lat).

Ceny producentów w górę

Wzrost na międzynarodowych rynkach szybko odbił się na sytuacji polskich firm - potwierdzają to dane o cenach produkcji sprzedanej przemysłu. Najbardziej rosną ceny w górnictwie i kopalnictwie - w lutym zwiększyły się o 2%, a w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy o 16,8%. Ceny producentów w kopalnictwie rud metali były w lutym o 49,9% wyższe niż przed rokiem. Drożeją też paliwa - benzyna uniwersalna 95 kosztowała w marcu w hurcie już niemal 2800 zł za 1000 litrów. W ciągu I kwartału cena wzrosła o ponad 16%.

Jednak ekonomiści uspokajają - wyższe ceny surowców mogą spowodować tylko krótkotrwałą zwyżkę kosztów, która nie przełoży się raczej na inflację. Widać to w danych statystycznych - silnemu wzrostowi cen w górnictwie i kopalnictwie towarzyszy niemal niezmieniony ich poziom w przetwórstwie przemysłowym (zwiększyły się w lutym o 0,6%).

Dramatu nie ma

Reklama
Reklama

- Trzeba pamiętać, że ceny surowców rosną tylko na początku wzrostowej fazy cyklu koniunkturalnego. Dodatkowo u nas ożywienie zaczęło się wcześniej niż w Azji. A w dłuższej perspektywie utrzymanie obecnych, wysokich cen nie jest możliwe. Świadczą o tym choćby niższe od obecnych ceny w kontraktach terminowych - uważa Mirosław Gronicki.

Dodaje też, że umiejętne wykorzystywanie kontraktów terminowych i różnic kursowych walut może pomóc uchronić przedsiębiorstwo przed nadmiernym wzrostem kosztów. Zwłaszcza jeśli import rozliczany jest w słabych ostatnio dolarach, a eksport - w silnym euro. Taka sytuacja ma miejsce w większości polskich firm.

Wzrost cen surowców nie powinien też mieć przełożenia na inflację - pomimo wzrostu gospodarczego popyt konsumpcyjny jest wciąż słaby. W eksporcie zaś mocniejsze euro znacznie poprawi rentowność. W efekcie przedsiębiorcy mogą utrzymać ceny na obecnym poziomie mimo wyższych kosztów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama