Ropa naftowa w piątek początkowo taniała, ale bardzo nieznacznie. Bezpośrednią przyczyną lekkiej przeceny była prognoza większej, niż wcześniej się spodziewano, nadwyżki podaży w II kwartale. W comiesięcznym raporcie Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej podała, że popyt na jej ropę wyniesie w II kw. prawdopodobnie 24,76 mln baryłek dziennie, a więc mniej niż 28,14 mln baryłek produkowanych dziennie przez ten kartel w minionym miesiącu. OPEC zapowiedziała, że od początku marca kraje członkowskie będą przestrzegały wcześniej ustalonych kwot wydobycia. Tymczasem firma Petrologistics, która monitoruje ruch tankowców, oszacowała, że w marcu OPEC, bez Iraku, wydobywa średnio 25,63 mln baryłek dziennie, czyli przekracza limit o 1,13 mln baryłek. W lutym produkcja ta wynosiła 25,78 mln baryłek dziennie. Kraje OPEC nadal więc wydobywają więcej ropy niż zapowiadają i nadwyżka podaży w II kw. staje się coraz bardziej prawdopodobna. Mimo tych optymistycznych prognoz pod koniec notowań ropa znowu zaczęła drożeć i na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała w piątek po południu 33,30 USD wobec 33,13 USD na czwartkowym zamknięciu.

Cena miedzi po raz pierwszy od ponad dwóch tygodni ponownie przekroczyła barierę 3000 USD za tonę. Coraz większy niepokój inwestorów wywołują bowiem kurczące się z dnia na dzień zapasy miedzi. Rezerwy tego metalu monitorowane przez giełdy w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju spadły w tym roku już o 29%, do 572 648 ton. Przy czym największy, 47-proc. spadek, do niecałych 230 tys. ton, odnotowano w Londynie. Zapasy te są najmniejsze od 1997 r. Jednocześnie rosnący popyt na miedź w USA i w Chinach potwierdza prognozy, że w tym roku niedobór podaży może sięgnąć nawet 850 tys. ton. Po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za 3 miesiące zdrożała w piątek do 3025 USD z 2992 USD na czwartkowym zamknięciu.

Złoto w piątek nieco staniało, ale cały miniony tydzień cena tego kruszcu zakończyła 4-proc. zwyżką, największą od pięciu miesięcy. Przyczyniły się do tego ataki terrorystyczne w Madrycie. Złoto zawsze drożeje, gdy na świecie zwiększa się niepewność. Przez kilka dni taniał też dolar, co zwiększyło popyt ze strony tych inwestorów, którzy bronili wartości swoich lokat walutowych. Uncja złota z dostawą w kwietniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 50 centów, do 411,25 USD.