Reklama

Pfleiderer liczy na pieniądze

Zarząd Pfleiderera Grajewo chciałby, aby spółka wypłaciła dywidendę z zysku za 2003 rok. Jeśli jego propozycja zostanie przyjęta, akcjonariusze otrzymają prawie 12 zł na akcję. Większość pieniędzy zgarnie niemiecki Pfleiderer. Jednocześnie polska spółka zamierza wyemitować do 1,6 mln nowych akcji, aby pozyskać środki na inwestycje.

Publikacja: 23.03.2004 08:10

Zarząd Pfleiderera Grajewo (dalej Grajewo) chciałby, aby dywidenda wyniosła 61 816 tys. zł - tyle, ile spółka zarobiła w ubiegłym roku. To daje 11,98 zł na akcję. Decyzję w sprawie podziału zysku podejmą akcjonariusze. Zdecydowaną większością głosów (78%) na walnym zgromadzeniu dysponuje niemiecki Pfleiderer. Jest wykluczone, aby zarząd zgłaszał pomysły, które mogłyby się nie spodobać głównemu właścicielowi i reprezentującej go radzie nadzorczej. Zapewne przeciw wypłacie nie będą także inwestorzy finansowi, którzy odkupili niedawno około 5% akcji od Niemców, czy dysponujący prawie 8% walorów OFE Commercial Union. Grajewo, jak na zwyczaje panujące na naszej giełdzie, proponuje bowiem sowitą dywidendę. Z podjęciem korzystnej dla inwestorów uchwały nie powinno więc być problemów. Walne zgromadzenie zbierze się 14 kwietnia.

Dywidenda i oferta

W ubiegłym roku spółka przekazała akcjonariuszom ponad 10 zł na akcję. Jej przedstawiciele zapewniają, że przedsiębiorstwo ma ustaloną politykę w tym zakresie: chce się dzielić zyskiem z właścicielami. Jest tylko jedno "ale". Grajewo przymierza się do publicznej oferty, z której chce zebrać do 250 mln zł. Tej gigantycznej, jak na średniej wielkości firmę z warszawskiej giełdy, kwoty potrzebuje na inwestycje. W Rosji chce wybudować za 60 mln euro fabrykę płyt wiórowych do produkcji mebli. Dlatego pod koniec ubiegłego roku w rozmowie z nami prezes Grajewa Paweł Wyrzykowski zapewniał: - W przyszłym roku (2004 - red.), ze względu na inwestycje i ofertę, dywidenda będzie jednak symboliczna, jeśli w ogóle zostanie uchwalona. Byłoby dziwne, gdybyśmy pozyskiwali pieniądze z rynku i zaraz je oddawali, płacąc do tego podatek. Ekonomicznie trudno byłoby to uzasadnić.

Kilka dni temu prezes potwierdził, że pod koniec kwietnia może być gotowy prospekt emisyjny. Poinformował, że do oferty może dojść już w czerwcu. Najbliższe walne zgromadzenie podejmie decyzję w sprawie emisji do 1,6 mln akcji (aktualnie kapitał dzieli się na 5,16 mln walorów). Ich wartość rynkowa, biorąc pod uwagę wczorajszy kurs (wzrósł o 6,2%, przy symbolicznych obrotach), wynosi około 280 mln zł.

Zapewne w tym samym, mniej więcej, czasie firma może wypłacać pokaźną dywidendę. Jak to ekonomicznie uzasadnia?

Reklama
Reklama

- Ważyliśmy różne interesy i argumenty, nie tylko czysto finansowe. Braliśmy pod uwagę naszą długofalową politykę dywidendową. Zgodnie z nią, tylko w wyjątkowych sytuacjach możemy odstąpić od wypłaty dla akcjonariuszy - mówi prezes Wyrzykowski. - Ponadto, uwzględniliśmy strukturę bilansu - mamy już kilkadziesiąt milionów złotych w gotówce i żadnych zobowiązań bankowych. W około 80% finansujemy się kapitałem własnym. Uwzględniliśmy także opinie naszych akcjonariuszy. Oni zresztą podejmą ostateczne rozstrzygnięcia w tej kwestii.

Pfleiderer zyskuje

Być może odpowiedzią na pytanie, dlaczego przeważyły argumenty za podziałem gotówki między udziałowców, jest ubiegłoroczne pogorszenie wyników jej niemieckiego właściciela (patrz ramka). Z tego powodu Pfleiderer odsprzedał pod koniec ubiegłego roku pakiet walorów Grajewa polskim funduszom inwestycyjnym i emerytalnym, co korzystnie wpłynęło na jego rezultaty. Zysk z transakcji oszacowaliśmy na ponad 30 mln zł. Dywidenda od polskiej firmy zapewniłaby mu kolejny zastrzyk kapitału. Niemcy, zgodnie z propozycją zarządu Grajewa, otrzymaliby około 48 mln zł brutto. W planowanej publicznej ofercie nie zamierzają, jak wynika z naszych informacji, brać udziału. Nawet przy sprzedaży maksymalnej liczby nowych akcji, utrzymają pełną kontrolę nad polską spółką.

Pfleiderer oczekuje zysku Niemiecki Pfleiderer zanotował w 2003 r. stratę przed opodatkowaniem w wysokości 33,6 mln euro, o 79% większą aniżeli rok wcześniej. Przychody ze sprzedaży minimalnie przekroczyły miliard euro i pozostały prawie bez zmian w porównaniu z poprzednim rokiem. O 15%, do 262 mln euro, zmniejszyły się długi spółki. W tym roku Pfleiderer liczy na dalszą redukcję zadłużenia i chce osiągnąć zysk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama