Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP, wycenił wartość trzech podstawowych segmentów działalności grupy Paged (produkcja mebli, sklejki i handel) w oparciu o model zdyskontowanych przepływów pieniężnych na 208,3 mln zł (17,6 zł na akcję spółki). Jak jednak zaznaczył w raporcie, wycena ta nie obejmuje wartości aktywów pozaoperacyjnych (głównie nieruchomości przeznaczone do sprzedaży) oraz kosztów zarządzania grupą kapitałową, ponoszonych przez spółkę-matkę. Analityk ocenia, że wynoszą one odpowiednio: 4,4 zł i 5 zł na jedną akcję. Dlatego ostatecznie wycenił walor Pagedu na 17 zł.

S. Słomka podkreśla jednak, że spółka ma dodatkowy potencjał. "Jesteśmy przekonani, że walory spółki mają duży potencjał wzrostu, a ich wycena rynkowa z premią na poziomie 15-20% w stosunku do wyceny fundamentalnej będzie uzasadniona" - czytamy w analizie. Analityk wskazuje, że za premią przemawia kilka istotnych elementów, które w przyszłości mogą w istotny sposób zwiększyć wartość przedsiębiorstwa. Należą do nich: prawdopodobne inwestycje w jednym z krajów b. ZSRR, przejęcie kontrolnego pakietu jednej z dużych firm operujących w branży sklejkowej, możliwość osiągnięcia lepszych wyników finansowych od prognozowanych przez biuro, systematyczny skup akcji spółki Paged-Sklejka od jej pracowników po znacząco niższych cenach w porównaniu z przedstawioną przez BDM PKO wyceną.

Analityk nie uwzględnił tych kwestii w fundamentalnej wycenie Pagedu, bo brakuje na ich temat szczegółowych informacji. S. Słomka "zdecydowanie rekomenduje" kupno akcji z ceną docelową 20 zł.

Według biura, w 2004 r. grupa Pagedu wypracuje 289,9 mln zł przychodów, 23,08 mln zł zysku operacyjnego i 17,36 mln zł zysku netto. W prognozie wyniku netto uwzględniono sprzedaż nieruchomości przy ul. Mineralnej. Dzięki niej zysk grupy ma się powiększyć o 8,5 mln zł. Według BDM PKO BP, prawdopodobieństwo transakcji jest "bardzo wysokie".

Na wczorajszym zamknięciu kurs Pagedu wyniósł 15,15 zł i był o 1,6% niższy niż w poniedziałek.