Ustawa zakłada opodatkowanie nadmiernych zapasów ponad 200 produktów spożywczych. Ma to zapobiec gromadzeniu zapasów przez przedsiębiorców z krajów wstępujących, którzy po 1 maja chcieliby je sprzedać na rynku UE. Za nadmierny zapas uważany jest taki, który przewyższa o 10% średnie zapasy z poprzednich lat. Zdaniem Aleksandra Grada z Platformy Obywatelskiej, projekt ustawy narusza konstytucję, bo prawo zaczyna działać wstecz, gdyż wielkość zapasów będzie ustalana na podstawie zapasów z poprzednich lat. - Nikt nie może być karany dzisiaj za to, że 2-3 lata temu miał małe zapasy - powiedział poseł PO. W przyszłym tygodniu projekt ten zostanie rozpatrzony na posiedzeniu komisji. Posłowie prawdopodobnie poprą wniosek podkomisji. Wtedy ustawa trafi do drugiego czytania na obradach plenarnych Sejmu. Jeżeli zostanie odrzucona, UE może uznać, że nie realizujemy prawa unijnego i skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości lub nałożyć na Polskę karę.

PAP