Wtorkowe notowania na giełdach amerykańskich rozpoczęły się od niewielkich zmian indeksów. Przeważały jednak nastroje optymistyczne, do czego przyczyniły się pozytywne informacje napływające z niektórych firm. Spółką dnia był bez wątpienia Goldman Sachs. Czołowy bank inwestycyjny z Wall Street poinformował o ponad 90-proc. wzroście zysku w swoim I kwartale roku obrachunkowego, co już w pierwszych godzinach sesji wywołało wzrost kursu akcji o 1,7%. Drugą spółką, która poprawiła humory graczy, była handlująca odzieżą Limited Brands, która bardzo wyraźnie podniosła prognozę zysku w I kwartale. Jej walory zdrożały o 2,08%. Fakt, że pomimo tych dobrych wieści indeksy nie pięły się w górę, można wytłumaczyć przede wszystkim utrzymującymi się obawami przed atakami terrorystycznymi. Narosły one po poniedziałkowym zabójstwie lidera Hamasu, a już wcześniej niepokój wywołał zamach na pociągi w Madrycie. Indeks Dow Jones Industrial Average stracił do godz. 22.00 naszego czasu 0,01%, a wskaźnik Nasdaq Composite 0,42%.
Na czołowych giełdach europejskich również brakowało wyraźnej tendencji. Londyński indeks FT-SE 100 stracił 0,35%, frankfurcki DAX spadł zaledwie o 0,01%, a paryski CAC-40 zyskał tylko 0,02%. Na uwagę zasługiwał popyt na walory spółek high-tech, przede wszystkim producentów półprzewodników. Było to następstwem komunikatu opublikowanego przez amerykańską spółkę tej branży Advanced Micro Devices - który zapowiada wzrost popytu na jej produkty w II połowie br. W Europie najbardziej pozytywnie odbiło się to na kursie holenderskiej firmy ASML Holding (+2,6%) i francuskiej STMicroelectrnics (+0,3%). W Europie zauważono też dobre wyniki Goldman Sachsa. O 1,9% wzrósł kurs szwajcarskiego producenta farmaceutyków Novartis, który wciąż wyraża zainteresowanie przejęciem francuskiego rywala - Aventis (+0,4%). Raport mówiący o wzroście w ostatnich tygodniach liczby przewożonych pasażerów sprzyjał liniom lotniczym British Airways (+2,3%) i Lufthansa (+1,7%).