Tak. Ten rok poświęcimy na testy technologii w Warszawie. Po doświadczeniach w stolicy, jesienią podejmiemy decyzję o przetargach na dostawę technologii UMTS do innych miast.
Ile PTC zamierza wydać na UMTS w tym roku?
Nie ujawniamy tych danych. Z pewnością jednak będzie to znacząca część zaplanowanych inwestycji, a te będą wyższe niż ubiegłoroczne (wyniosły 432,2 mln zł - przyp. red.).
W jaki sposób powinny zostać wykorzystane wolne częstotliwości GSM i UMTS, które ma do dyspozycji Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty?
Przygotowujemy opinię w tej sprawie, ponieważ zostaliśmy poproszeni przez prezesa URTiP-u o publiczne zabranie głosu. Naszym zdaniem, przy dysponowaniu częstotliwościami powinny zostać zachowane podstawowe zasady prawa, mówiące o równym traktowaniu wszystkich podmiotów. Trudno jest nam sobie wyobrazić sytuację, w której czwarty posiadacz licencji UMTS miałby zapłacić za nią mniej niż my. Nie chodzi zresztą jedynie o cenę licencji, ale także o inwestycje w infrastrukturę. Rynkowi telekomunikacyjnemu potrzebny jest poważny inwestor.
Zanim PTC wprowadziła nową markę - Heyah - mówiło się, że to nowy, czwarty operator testuje swoją usługę. Z kolei w materiałach prasowych, opublikowanych w dniu debiutu Heyah, można było znaleźć informację, że sprzedażą usług pod tym brandem może zająć się w przyszłości inna spółka. Czy dopuszcza Pan myśl, że będzie to firma niezależna od PTC?