Notowania obligacji zmieniają się w rytm wydarzeń politycznych. W piątek rano rentowność papierów skarbowych wzrosła o 3-4 punkty bazowe. Przyczyną był rozłam w SLD, co zwiększyło prawdopodobieństwo dymisji premiera Millera i obawy o przyszłość reformy finansów publicznych. Kiedy w trakcie dnia okazało się, że Socjaldemokracja Polska zamierza poprzeć plan Hausenra, rentowność obligacji odrobiła całość strat. W piątek po południu rentowność papierów 2-letnich wynosiła 6,37%, wobec 6,36% w czwartek, 5-letnich 6,66% (w czwartek 6,71%), 10-letnich 6,66% (w czwartek 6,68%).
Gdyby spojrzeć na notowania papierów skarbowych w ostatnich kilku miesiącach, to na rynku panuje marazm. Rentowność obligacji 5-letnich znajduje się w trendzie bocznym między 6,5 i 7% i, w ramach tej tendencji, lekko rośnie. To, że pożyczanie pieniędzy nie kosztuje nasz rząd znacznie drożej, zawdzięczamy dobrej koniunkturze na rynkach zagranicznych.
Od początku marca rentowność 5-letnich papierów niemieckich spadła z 3,4 do 3%, polskich obligacji niemal się nie zmieniła. Relatywnie nasz rynek zachowuje się słabo.