Reklama

Polifarb Dębica wróci do obrotu?

Trybunał Konstytucyjny uznał, że kontrowersyjny przepis starego kodeksu handlowego, który wymagał posiadania 1% głosów do zaskarżenia uchwały walnego zgromadzenia, jest niezgodny z konstytucją. A to zmienia sytuację akcjonariuszy mniejszościowych Polifarbu Dębica, którzy będą dążyć do przywrócenia spółki do publicznego obrotu.

Publikacja: 30.03.2004 08:43

TK wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnego przepisu uchylonego kodeksu handlowego. Stwierdził niezgodność art. 414 par. 2 starego kodeksu z konstytucją, argumentując, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły sąd. Uznał, że nie można zamykać nikomu drogi do dochodzenia naruszonych wolności i praw oraz przypomniał, że wszyscy są równi wobec prawa.

Oznacza to, że sąd okręgowy i apelacyjny w Krakowie, które oddaliły powództwo Raimondo Egginka, zaskarżającego uchwałę walnego zgromadzenia o wycofaniu akcji Polifarbu Dębica z publicznego obrotu, nie miały racji. Inwestor uważa, że otwiera to drogę do domagania się przywrócenia walorów dębickiej spółki do publicznego obrotu. - Niebawem złożę skargę o wznowienie postępowania przed sądem powszechnym w sprawie unieważnienia uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy Polifarbu Dębica dotyczącej wycofania akcji z publicznego obrotu - mówi Raimondo Eggink.

Ale sprawa nie jest tak oczywista. - Wszystko zależy od treści uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego - twierdzi Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG. - Aby papiery znów znalazły się w obrocie, należałoby wznowić postępowanie administracyjne przed Komisją w sprawie ich wycofania - dodaje.

Skąd konflikt w sprawie

Polifarbu Dębica

Reklama
Reklama

W 1999 r. Alcro Beckers, akcjonariusz strategiczny Polifarbu Dębica, rozpoczął skupowanie akcji z myślą o wycofaniu spółki z publicznego obrotu. Proponował inną cenę dla Skarbu Państwa oraz NFI (72 zł) i inną dla akcjonariuszy mniejszościowych (57 zł). Nierówność traktowania akcjonariuszy przez szwedzkiego inwestora sprawiła, że Raimondo Eggink zaskarżył uchwałę walnego zgromadzenia o wycofaniu Polifarbu z obrotu publicznego. Zrobił to, mimo że nie posiadał wymaganego przez ówczesny kodeks handlowy 1% głosów (miał 165 akcji). Sądy okręgowy i apelacyjny w Krakowie oddaliły jego powództwo, a Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania kasacji. W styczniu 2003 r. Eggink złożył skargę konstytucyjną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama