Reklama

Marek Belka nowym premierem?

Po poniedziałkowych konsultacjach z Sojuszem Lewicy Demokratycznej prezydent przedstawił kandydaturę Marka Belki na nowego premiera. M. Belka na razie może liczyć na poparcie Federacyjnego Klubu Parlamentarnego. Zarówno Unia Pracy, jak i Socjaldemokracja Polska stawiają warunki. Polskie Stronnictwo Ludowe wyraziło sprzeciw i chce innego kandydata, a pozostałe ugrupowania żądają wcześniejszych wyborów.

Publikacja: 30.03.2004 09:38

- Aleksander Kwaśniewski uznał Marka Belkę za najlepszego kandydata na premiera - stwierdził Krzysztof Janik, przewodniczący SLD. K. Janik powiedział, że podczas spotkania była mowa o kilku kandydatach na premiera, ale prezydent wskazał Belkę ze względu na jego kwalifikacje, doświadczenie, pozycję międzynarodową oraz wiarygodność dla rynków finansowych. Sam zainteresowany przebywa obecnie na Bliskim Wschodzie i przyznaje, że nie prowadził jeszcze rozmów w sprawie zaplecza politycznego ewentualnego gabinetu, programu czy też obsady stanowisk ministerialnych. - Trudno to czynić przez telefon. Wracam w środę i wtedy przystąpię do tych rozmów - zapowiedział M. Belka.

Kandydat na premiera może liczyć na poparcie SLD oraz FKP. Jednak już Unia Pracy stawia warunki. Także SDPL nie zadeklarowała, że na pewno zaakceptuje kandydaturę M. Belki, choć poparcia nie wykluczyła. Inaczej zdecydowali ludowcy, którzy uważaja M. Belkę za osobę o zbyt liberalnych poglądach. PSL wolałoby Józefa Oleksego bądź Włodzimierza Cimoszewicza. W kuluarach sejmowych huczy, że wczorajsza dymisja Marka Borowskiego ze stanowiska marszałka jest związana ze sprzeciwem PSL i SLD próbuje kupić poparcie dla Belki, w zamian za to stanowisko dla Wojciechowskiego. Natomiast PO, z którą jako ostatnią konsultował się wieczorem prezydent, zapowiedziała, że nie poprze nikogo i chce wcześniejszych wyborów. Za rozwiązaniem parlamentu opowiedziały się także pozostałe ugrupowania opozycyjne. Nowy rząd zostanie zaakceptowany, jeśli zdobędzie większość podczas głosowania, w którym weźmie udział przynajmniej połowa wszystkich posłów (czyli co najmniej 230 osób). Partie, które zadeklarowały choćby warunkowe poparcie, dysponują łącznie 222 głosami.

PAP

Marek Belka

W latach 1990-1996 był konsultantem Banku Światowego, a potem został doradcą ekonomicznym prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dwukrotnie był wicepremierem i ministrem finansów: w rządach Włodzimierza Cimoszewicza (luty-październik 1997 r.) oraz Leszka Millera (październik 2001-lipiec 2002 r.). Gabinet obecnego premiera opuścił, gdyż - jak powiedział - "nie będzie się kopał z koniem". Od czerwca do października 2003 roku piastował funkcję szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku, a od listopada dyrektora ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych.

Reklama
Reklama

Urodzony 9 stycznia 1952 roku. Żonaty, dwoje dzieci. Profesor nauk ekonomicznych.

Politycy o kandydaturze Marka Belki na szefa Rady Ministrów

Za

Krzysztof Janik, przewodniczący SLD

Marek Belka to bardzo dobry kandydat na premiera. Będę konsultował propozycję prezydenta z kierownictwem swojej partii, ale sądzę, że Sojusz poprze tę kandydaturę oraz program, jaki przedstawi jego rząd.

Roman Jagieliński, przewodniczący FKP

Reklama
Reklama

To dobry kandydat. Nie mamy do niego większych zastrzeżeń i kandydatura ta nie powinna rzutować na naszą koalicję z Sojuszem.

Jolanta Banach, przewodnicząca klubu SDPL

To dobry kandydat. Jest bardziej fachowcem niż kimś, kto ma legitymację partyjną, a to dobrze wróży na przyszłość. Jednak kluczową kwestią jest to, czy sformułuje dobry program oraz czy uda mu się wybrać właściwych ministrów.

Marek Pol, przewodniczący UP

Marek Belka ma właściwe kwalifikacje i doświadczenie do pełnienia tej funkcji. Jednak poparcie uzależniamy od tego, czy plan Hausnera zostanie uzupełniony o pakiet osłon socjalnych oraz od tego, czy zostanie wyznaczona "jasna ścieżka" terminów wycofania wojsk polskich z Iraku.

Przeciw

Reklama
Reklama

Janusz Wojciechowski, przewodniczący PSLJest to kandydatura niemożliwa do zaakceptowania. Polska potrzebuje premiera, który byłby dobry nie tylko dla rynków finansowych, ale przede wszystkim dla ludzi.

Donald Tusk, przewodniczący PO

Nasze stanowisko jest jednoznaczne i zawiera się w dwóch słowach: wcześniejsze wybory. Nieważne, kto będzie premierem, i tak nie stworzy dobrego rządu. Przedłużanie tego impasu będzie szkodliwe dla państwa.

Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony.

Prezydent kompromituje SLD. Belka już nam załatwił tyle kontraktów w Iraku, że teraz tylko czas na to, by w nagrodę wrócił i zaczął rządzić Polską. Chcemy wcześniejszych wyborów.

Reklama
Reklama

Roman Giertych, przewodniczący LPR

To nieudacznik, który skompromitował się jako minister finansów i nie zadbał o interesy Polski w Iraku. Chcemy jak najszybszego końca tej farsy i nowych wyborów.

Jarosław Kaczyński, przewodniczący PiS

Prezydent, proponując Marka Belkę, chce powiększyć swoją strefę wpływów: stworzyć swój rząd i mieć swojego premiera. PiS opowiada się za wcześniejszymi wyborami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama