- Aleksander Kwaśniewski uznał Marka Belkę za najlepszego kandydata na premiera - stwierdził Krzysztof Janik, przewodniczący SLD. K. Janik powiedział, że podczas spotkania była mowa o kilku kandydatach na premiera, ale prezydent wskazał Belkę ze względu na jego kwalifikacje, doświadczenie, pozycję międzynarodową oraz wiarygodność dla rynków finansowych. Sam zainteresowany przebywa obecnie na Bliskim Wschodzie i przyznaje, że nie prowadził jeszcze rozmów w sprawie zaplecza politycznego ewentualnego gabinetu, programu czy też obsady stanowisk ministerialnych. - Trudno to czynić przez telefon. Wracam w środę i wtedy przystąpię do tych rozmów - zapowiedział M. Belka.
Kandydat na premiera może liczyć na poparcie SLD oraz FKP. Jednak już Unia Pracy stawia warunki. Także SDPL nie zadeklarowała, że na pewno zaakceptuje kandydaturę M. Belki, choć poparcia nie wykluczyła. Inaczej zdecydowali ludowcy, którzy uważaja M. Belkę za osobę o zbyt liberalnych poglądach. PSL wolałoby Józefa Oleksego bądź Włodzimierza Cimoszewicza. W kuluarach sejmowych huczy, że wczorajsza dymisja Marka Borowskiego ze stanowiska marszałka jest związana ze sprzeciwem PSL i SLD próbuje kupić poparcie dla Belki, w zamian za to stanowisko dla Wojciechowskiego. Natomiast PO, z którą jako ostatnią konsultował się wieczorem prezydent, zapowiedziała, że nie poprze nikogo i chce wcześniejszych wyborów. Za rozwiązaniem parlamentu opowiedziały się także pozostałe ugrupowania opozycyjne. Nowy rząd zostanie zaakceptowany, jeśli zdobędzie większość podczas głosowania, w którym weźmie udział przynajmniej połowa wszystkich posłów (czyli co najmniej 230 osób). Partie, które zadeklarowały choćby warunkowe poparcie, dysponują łącznie 222 głosami.
PAP
Marek Belka
W latach 1990-1996 był konsultantem Banku Światowego, a potem został doradcą ekonomicznym prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dwukrotnie był wicepremierem i ministrem finansów: w rządach Włodzimierza Cimoszewicza (luty-październik 1997 r.) oraz Leszka Millera (październik 2001-lipiec 2002 r.). Gabinet obecnego premiera opuścił, gdyż - jak powiedział - "nie będzie się kopał z koniem". Od czerwca do października 2003 roku piastował funkcję szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku, a od listopada dyrektora ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych.