Massachusetts Financial Services (MFS), grupa funduszy inwestycyjnych, zgodziła się zapłacić 50 mln USD kary za ukrywanie opłat przekazywanych maklerom, którzy mieli z kolei promować jej produkty. Dzięki ugodzie z SEC, MFS nie musiała przyznawać się do winy.

Jednocześnie dom maklerski Edward D. Jones & Co. poinformował, że przeciwko niemu może zostać wdrożone przez SEC śledztwo w sprawie wysokich opłat przyjmowanych od siedmiu grup funduszy inwestycyjnych. Produkty finansowe tych firm były później gorąco rekomendowane przez maklerów Edward D. Jones & Co. W 2003 r. zakwestionowano transakcje kupna/sprzedaży jednostek uczestnictwa na łączną sumę 90 mln USD, ponieważ klienci nie byli poinformowani, że dom maklerski pobiera opłaty od rekomendowanych funduszy. Praktykami Edward D. Jones & Co. zainteresował się także federalny Departament Sprawiedliwości oraz zrzeszenie maklerów - NASD.

Według SEC, to dopiero początek operacji przeciwko funduszom inwestycyjnym i domom maklerskim, nie ujawniających wzajemnych zależności finansowych. Władze regulacyjne prowadzą w tej chwili dochodzenia przeciwko ośmiu bankom inwestycyjnym i dwunastu grupom funduszy w sprawie niejasnych powiązań i przekazywanych opłat. W listopadzie 50 mln USD kary w podobnej sprawie zgodził się zapłacić dom maklerski Morgan Stanley. MFS znalazł się na "preferowanej liście" rodzin funduszy obok 13 innych firm inwestycyjnych.

Umowy między domami maklerskimi a funduszami są przedmiotem krytyki ze strony SEC, bo stawiają pod znakiem zapytania jakość porad inwestycyjnych.

Do tej pory uwaga władz regulacyjnych skupiona była na tzw. daytrading, czyli krótkoterminowych spekulacjach jednostkami uczestnictwa oraz na priorytetowym traktowaniu wybranych grup najbogatszych klientów.