Reklama

Rekordowy rok indeksów

Na ostatniej sesji w bieżącym roku finansowym kursy akcji japońskich spółek zwyżkowały. Najważniejsze indeksy tokijskiego rynku odnotowały w tym okresie największe wzrosty od 31 lat.

Publikacja: 01.04.2004 09:55

Indeks Nikkei 225 i wskaźnik szerszego rynku Topix w zakończonym wczoraj japońskim roku finansowym zyskały odpowiednio 47 i 50%. Były to ich największe zwyżki od 1973 r. Przez poprzednie trzy lata indeksy spadały. W pierwszych trzech miesiącach br. Nikkei wzrósł o 9,7%, a Topix o 13%. Dla obu tych wskaźników był to czwarty z rzędu wzrostowy kwartał. Indeks MSCI Asia Pacific, w skład którego wchodzi ponad 800 spółek z tego regionu, wzrósł od początku roku o 11%. Dla niego też był to czwarty kolejny zwyżkowy kwartał.

- Poprawa koniunktury w całej gospodarce, a nie tylko w eksporcie, jest najważniejszym czynnikiem powodującym wzrost kursów w długim okresie. Coraz lepiej radzą sobie banki i pojawiło się sporo dobrych danych makroekonomicznych - powiedział agencji Bloomberga Koichi Ogawa z tokijskiego biura Daiwa SB Investments, które zarządza ok. 9,4 mld USD.

Analitycy prognozują, że po raz pierwszy od siedmiu lat wzrośnie wskaźnik mierzący optymizm japońskich spółek usługowych. To zachęciło inwestorów do kupowania papierów np. Ito-Yokado, największej sieci handlu detalicznego, i Mizuho Financial Group, największego pod względem aktywów banku w Japonii.

Wycofano natomiast część środków ulokowanych w akcjach czołowych eksporterów. Jen był wczoraj najdroższy wobec dolara od czterech lat, a to niewątpliwie pogorszy wyniki finansowe tych firm. Umocnienie się kursu japońskiej waluty spowodowała informacja Ministerstwa Finansów, z której wynika, że Japonia coraz mniej środków przeznacza na kupowanie dolarów. A tylko rekordowe w ub.r. interwencje na międzynarodowym rynku walutowym uchroniły jena przed jeszcze większym wzrostem kursu.

Ministerstwo poinformowało, że w marcu Japonia sprzedała 4,7 bln jenów (45,2 mld USD). W ostatnich trzech tygodniach tempo tej sprzedaży wyraźnie spadło, gdyż do 9 marca przeznaczono na nią 3 bln jenów. Wielkość marcowej interwencji była też mniejsza od średniej dla poprzednich dwóch miesięcy, wynoszącej 5,2 bln jenów. Wyraźne ożywienie japońskiej gospodarki i wzrost tamtejszych indeksów giełdowych sprawiają, że rządowi jest coraz trudniej usprawiedliwiać interwencje na rynku walutowym. Zdaniem wielu analityków, kurs jena nieuchronnie zmierza w kierunku 100 za dolara.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama