Dotychczasowa specyfika warszawskiej giełdy pokazuje, że płynność notowanych na niej instrumentów pochodnych w bardzo dużym stopniu zależy od inwestorów indywidualnych. Dodatkowo, patrząc na średnią wielkość zlecenia na rynku kontraktów terminowych w 2003 roku (około 3,3 kontraktu), można dojść do wniosku, że są to drobni inwestorzy. W świetle takich faktów trudno oczekiwać szybkiego rozwoju rynku opcji przy obecnych standardowych ofertach biur maklerskich. Wprawdzie maklerzy zgodnie podkreślają, że opublikowane w tabeli prowizje można negocjować, ale drobni inwestorzy wielokrotnie nie są w stanie spełnić koniecznych do tego warunków.
Pół roku bez opcji
Mimo że od debiutu opcji na GPW minęło już ponad pół roku, w instrumenty te wciąż inwestować nie mogą klienci CDM Pekao, Penetratora i Beskidzkiego Domu Maklerskiego. W biurach tych zarejestrowanych jest łącznie 27% Numerów Identyfikacji Klienta, warunkujących handel kontraktami terminowymi i opcjami. W 2003 roku miały razem blisko 18-proc. udział w obrotach kontraktami. - Przyczyny leżą po stronie technicznej. Szykujemy się do zmiany systemu komputerowego i dlatego obecna wersja nie jest już uaktualniana o możliwość handlu opcjami - tłumaczy Roland Paszkiewicz, kierownik zespołu rozwoju i produktów CDM. Nie potrafi jednak określić daty uruchomienia nowego oprogramowania. Handlu opcjami nie umożliwia klientom także BDM, mimo że w 2003 roku miał blisko 1-proc. udział w obrocie tymi instrumentami. - Na razie są to wyłącznie inwestycje własne biura - informuje dyrektor Wydziału Brokerskiego Sławomir Fras i deklaruje, że w ciągu najbliższych tygodni handel tymi instrumentami zostanie udostępniony klientom.
Prowizje mogłyby być niższe
Z przeprowadzonej przez PARKIET ankiety wynika, że inwestorzy, którzy nie spełniają warunków, by móc negocjować opłaty, muszą się liczyć z prowizjami od 2 do 2,5% za transakcję kupna lub sprzedaży opcji. W większości biur ustalone są jednak poziomy, które wyznaczają maksymalne prowizje. W zależności od sposobu składania dyspozycji (telefon, internet) wynoszą od 12 do 30 zł. W niektórych biurach prowizje nie są jednak wyznaczane w procentach. Są ustalone na stałym poziomie, zazwyczaj od 12 do 22 zł. Wartości te w przypadku części opcji są jednak absurdalne. Dla opcji o bardzo małej premii (np. 1 pkt, czyli 10 zł) stanowią kilkaset procent wartości transakcji. Dziwić mogą także opłaty za rezygnację z wykonania opcji. Część biur ich nie pobiera, mimo że będą musiały zapłacić za tę czynność Krajowemu Depozytowi Papierów Wartościowych. W innych przypadkach są one natomiast wyższe od opłat za wykonanie opcji.