W ciągu ostatniego tygodnia rynek obligacji poruszał się w bardzo wąskim zakresie cenowym. Ani spekulacje odnośnie składu przyszłego rządu, ani ostrzeżenia Rady Polityki Pieniężnej o możliwości zaostrzenia polityki monetarnej nie zachęciły inwestorów do większej aktywności. Również czwartkowa sesja na rynku papierów dłużnych przebiegała dość sennie do czasu ogłoszenia przez Europejski Bank Centralny komunikatu o braku zmian podstawowej stopy procentowej i pozostawienia jej na poziomie 2%. Spowodowało to spadek cen obligacji w Eurolandzie, a w ślad za nim również niewielki spadek cen obligacji krajowych. Następnie, pod koniec sesji w Europie, pojawiły się doskonałe dane o aktywności gospodarczej w przemyśle amerykańskim, które znacznie te spadki pogłębiły. Wydaje się, że do czasu, aż nastąpi jakiś wyraźny sygnał, szczególnie odnośnie zmian na arenie politycznej, inwestorzy powstrzymają się od większych zakupów. Należy pamiętać, że informację o braku akceptacji obecnego kandydata na premiera prof. Belki, inwestorzy, szczególnie zagraniczni, mogą odebrać bardzo negatywnie.