- Mamy zastrzeżenia co do punktacji za cenę wykonania IOS - twierdzi Ryszard Kapluk, prezes Rafako. - Zaproponowaliśmy, że instalacje wykonamy o 1,56 mln euro taniej niż Hitachi i Poltegor, za co uzyskaliśmy 1,8 pkt więcej. Z kolei nasi konkurenci zaproponowali Elektrowni Kozienice 7 rat na spłatę. My 12 rat. Z symulacji wynika, że propozycja Hitachi da oszczędność 0,5 mln euro. Czyli i tak byliśmy tańsi o 1 mln euro. Natomiast komisja przetargowa oceniła propozycje konkurencji o ponad 7 pkt wyżej niż naszą. To absurd - dodaje Ryszard Kapluk.
Raciborska spółka będzie starała się unieważnić przetarg. Rafako ma już listę błędów formalnych oferty Hitachi. - Nie wszystko można wygrywać, chociaż, moim zdaniem mieliśmy bardzo dobrą ofertę. Nie odpuszczamy sobie Kozienic. Po ewentualnym unieważnieniu przetargu chcemy doprowadzić do tego, aby wykonawca został wybrany w toku indywidualnych negocjacji, co jak sądzę, zmieni stan rzeczy na naszą korzyść - sumuje prezes raciborskiej spółki.
To już drugie podejście Rafako do inwestycji w Kozienicach. Poprzedni przetarg został unieważniony w grudniu ubiegłego roku.
Mimo takiej sytuacji podczas wczorajszej sesji papiery spółki zdrożały o 2,19%, do 16,35 zł.