Wyniki ubiegłego roku są znacznie lepsze niż w 2002. Wówczas sprzedaż prepratów wzrosła o skromne 4,3%. W 2003 r. sporo zamieszania wprowadziły zmiany na listach refundacyjnych, które weszły w życie 1 grudnia. Zdezorientowani klienci, którzy do końca nie wiedzieli, jaki wpływ nowe listy będą miały na ceny i dostępność specyfików, dokonywali zakupów na zapas.

W efekcie od początku tego roku sprzedaż leków znajduje się w stagnacji. Na koniec lutego wzrost, w porównaniu z dwoma pierwszymi miesiącami 2003 r., był symboliczny (+0,14%). Sytuację nieco ratował handel apteczny lekami bezrecepturowymi, który był wynikiem mroźnej zimy i wzrostem infekcji dróg oddechowych (wzrost o 1,98%). Na przeciwnym biegunie znajdowały się szpitale. Sprzedaż za pośrednictwem tego kanału dystrybucyjnego zmniejszyła się w pierwszych dwóch miesiącach 2004 roku o 4,5%. Można spodziewać się, że wkrótce skończą się zapasy i dojdzie do poprawy sprzedaży na rynku farmaceutycznym.