Cena akcji Cesky Telecom wzrosła wczoraj pod wpływem informacji w tygodniku "Euro" o zainteresowaniu ze strony Deutsche Telekom pakietem akcji znajdujących się w rękach rządu. Przygotowywana przez niemiecką firmę oferta ma być warta 130 mld koron (4,8 mld USD). Ponieważ tak wysoka kwota przewyższa wartość 51% akcji czeskiego operatora, które zamierza sprzedać rząd w Pradze, analitycy nie wykluczają, że niemiecki gigant telekomunikacyjny pragnie przejąć kontrolę nad całym przedsiębiorstwem. Rzecznik Deutsche Telekom Hans Ehnert nie chciał skomentować tych doniesień.

Przetarg na udział w Cesky Telecom jest już drugą próbą jego sprzedaży. W ubiegłym roku władze czeskie nie zgodziły się na zakup 51% akcji tej firmy przez konsorcjum, w którego skład wchodziły Deutsche Telekom oraz największa spółka telekomunikacyjna w Danii - TDC. Były one wówczas skłonne zapłacić 1,8 mld USD.

Rząd w Pradze chciałby rozstrzygnąć przetarg do końca przyszłego roku i obecnie wybiera doradcę. Zainteresowanie zakupem wyraziła ponownie firma TDC. Potencjalnym nabywcą jest też największa czeska grupa finansowa - PPF.

Ewentualne przejęcie największego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego w Czechach byłoby zgodne ze strategią Deutsche Telekom. Jego dyrektor generalny Kai-Uwe Ricke powstrzymuje się wprawdzie przed nadmierną ekspansją i od czasu objęcia tego stanowiska w listopadzie 2002 r. skupiał uwagę na redukcji zadłużenia oraz sprzedaży części aktywów, ale jednocześnie podkreślał zainteresowanie Europą Środkową i Wschodnią. Niemiecki gigant jest obecny w Rosji, Czechach oraz Polsce i nie wyklucza atrakcyjnych przejęć w tym regionie, doceniając jego perspektywy rozwojowe.

Bloomberg