W czwartek na zmiany kursu złotego największy wpływ miały relacje kursu euro do dolara. Kolejna porcja dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy osłabiła wspólną walutę do 1,207 USD, co odbiło się na cenie naszego pieniądza. Stracił w stosunku do dolara i zyskał do euro. W czwartek po południu dolara można było kupić po 3,9185 zł, natomiast euro po 4,7268 zł. Inwestorzy z pewnym niepokojem czekają na to, czym zakończą się konsultacje prof. Belki w sprawie utworzenia rządu.

Potwierdza to ankieta przeprowadzona przez Reutera wśród 13 analityków. Spodziewają się oni umocnienia do końca roku naszej waluty średnio o ok. 5% wobec dolara i 2% wobec euro. Przed miesiącem byli nieco bardziej optymistyczni. Na koniec roku spadku wartości złotego oczekuje jedynie dwóch analityków.

Z technicznego punktu widzenia kurs euro do złotego znajduje się na wysokości dwuletniej linii trendu rosnącego. W tej sytuacji spadek poniżej 4,686 zł może oznaczać ruch w kierunku 4,5 zł za euro. Dopóki jednak ta bariera pozostaje niepokonana, bardziej prawdopodobne jest odbicie się od niej i osłabienie naszego pieniądza w kierunku 4,9 zł.