Ab ovo - mawiali, nie tylko z powodu kulinarnych przyzwyczajeń, starożytni Rzymianie, przystępując do dzieła. Z przyczyn, rzekłbym, eschatologicznych i ja chciałbym się dziś skupić na tym niezwykłym "owocu" natury. Jest też inny powód - doskonałość formy, widoczna już na pierwszy rzut oka. Jej to przecież Kolumb zawdzięcza odkrycie Ameryki. W graficznym uproszczeniu nadaje się doskonale do ilustracji wszelkich zjawisk cyklicznych. Czyż, obrazująca je zwykle sinusoida, nie przypomina skądinąd dwóch połówek jajka odpowiednio przesuniętych względem siebie.
W tym zatem kształcie możemy mówić o formacji półjajka, występującej w dwóch odmianach: połówki zwisającej i połówki górującej, w zależności od ich położenia względem osi czasu. Obie mają na niej punkt wspólny - styk jajeczny. Ich punkty szczytowe możemy zaś nazwać odpowiednio denkiem i sklepionkiem.
Rzeczona formacja w sposób obrazowy pozwala analizować zaawansowanie procesów społecznych, politycznych i gospodarczych. W polityce a priori możemy założyć, że sklepionko pozostaje celem nieosiągalnym (z definicji jest nie - bytem), zaś denko - jak najbardziej realne - co i rusz boleśnie przypomina o swoim istnieniu.
W przypadku gospodarki jestem dobrej myśli. Od dawna tkwię w przekonaniu o demiurgicznej roli pozytywnego myślenia. Dawałem mu wyraz na tych łamach, jeszcze zanim ożywieniem gospodarczym zaczął się chwalić rząd. Uważam zatem, że w tej dziedzinie punkt styku jajecznego został przekroczony i zmierzamy ku sklepionku, mimo nadmiernego zwapnienia biurokracji i rozmiękczenia mózgów wielu jej przedstawicieli. Dzięki Bogu, formacja znalazła też odzwierciedlenie w koniunkturze giełdowej i - mam nadzieję - znajdować będzie dalej.
Chciałbym zwrócić uwagę, że formacja półjajeczna jest o tyle wszechstronniejsza od analiz stricte ekonomicznych, że z założenia uwzględnia we wszelkich procesach rolę kluczowych osób - jajcarzy. To za ich przyczyną bywa i tak, że łamane są zasady newtonowskiej fizyki. Wówczas zakrzywienie czasoprzestrzeni pogłębia się do tego stopnia, że formacja przybiera formę idealną, co w praktyce oznacza złożenie obu połówek, cofnięcie się w czasie (widoczne i w polityce, i w gospodarce), powrót do zerowego punktu wyjścia i ukształtowanie się figury pełnego jaja (niektórzy - z powodu jej kompletności - mówią o niej: "ale jajo" albo - dla podkreślenia większego rozmiaru - "ale jaja").