Cena ropy naftowej wczoraj zmieniła się nieznacznie wobec przedświątecznego zamknięcia. Notowania utrzymują się na poziomie najwyższym od trzech tygodni. Kolejnym impulsem do zwyżki cen ropy był raport Międzynarodowej Agencji Energii, która szósty miesiąc z rzędu podnosi prognozy światowego popytu na paliwa. Kontrakty terminowe na benzynę są w USA wyceniane najwyżej od 20 lat. MAE przewiduje, że popyt na benzynę i inne paliwa może zwiększyć się w tym roku o 1,7 mln baryłek dziennie, do prawie 80,3 mln baryłek. Byłby to jego największy wzrost od 1997 r. Amerykański rząd prognozuje, że popyt na benzynę wzrośnie latem o 2,2%. W Londynie w ciągu roku ceny ropy naftowej wzrosły o 34%, a o 3,3% przez ostatnie dwa tygodnie, po zatwierdzeniu przez OPEC lutowej decyzji o zmniejszeniu od 1 kwietnia limitu wydobycia o 1 mln baryłek dziennie. Ceny benzyny w USA w zbliżającym się sezonie urlopowym mogą być o kilkanaście procent wyższe niż przed rokiem.

Utrzymywaniu się wysokich cen ropy i paliw sprzyja też wzrost napięcia w Iraku. Sytuacja jest tam trudniejsza niż przed rokiem, a to zwiększa obawy o niestabilność i terroryzm na całym świecie. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w maju kosztowała po południu 33,41 USD, wobec 33,34 USD na czwartkowym zamknięciu.

Miedź rozpoczęła poświąteczny tydzień od spadku ceny. Była to już czwarta z rzędu zniżka. Uczestnicy rynku pełni są obaw, że popyt na miedź nie będzie już rósł tak szybko jak dotychczas, ze względu na spadające tempo wzrostu chińskiej gospodarki. Od ośmioletniego maksimum z początku marca cena miedzi spadła już o ponad 9%. Z najnowszego komunikatu U.S. Commodity Futures Trading Commission wynika też, że prawie w ogóle przestały kupować miedź fundusze hedgingowe, a to ich zakupy w znacznej mierze przyczyniły się do trwających ponad rok wzrostów. Na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono 2824 USD, wobec 2872 na czwartkowym zamknięciu.

Ceny kontraktów terminowych na złoto odnotowały wczoraj największy spadek od 10 tygodni. Spowodowała to informacja o większym niż prognozowano wzroście sprzedaży detalicznej w USA, co przyczyniło się z kolei do umocnienia kursu dolara wobec euro i jena. Uncja złota z dostawą za trzy miesiące staniała na nowojorskim rynku Comex aż o 13,4 USD, do 407,5 USD.