- W dalszym ciągu uważamy, że istnieje wola polityczna do przeprowadzenia reform fiskalnych w Polsce - powiedział Konrad Reuss z S&P, odpowiedzialny za ratingi państw Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Dodał jednak, że agencja obniży naszą ocenę, jeżeli zmniejszy się zaangażowanie władz w cięciu wydatków publicznych.

Tymczasem niepowodzenie planu Hausnera staje się coraz bardziej realne. Platforma Obywatelska, wbrew wcześniejszym deklaracjom, nie poprze ustawy o waloryzacji rent i emerytur, jednego z ważniejszych elementów tego planu. Posłowie PO mają złożyć wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu. - Ta ustawa jest szczególnie trudna do zaakceptowania, gdy sami rządzący nie przewidują redukcji własnych uposażeń - wyjaśnił powody zmiany stanowiska poseł PO Jacek Bachalski. Przypomnijmy, że według założeń Jerzego Hausnera, odejście od corocznej waloryzacji emerytur i rent miało dać 8,8 mld zł oszczędności dla budżetu. J. Bachalski powiedział także PARKIETOWI, że jego partia nie poprze jeszcze jednego projektu z planu Hausnera: ustawy o świadczeniach przedemerytalnych. Oszczędności budżetowe z jej tytułu miały wynieść 3,5 mld zł.

- Ostrzeżenie S&P i deklaracje Platformy przyczyniły się do silnej wyprzedaży złotego - mówi Anna Otręba, doradca finansowy TMS. Wymienia też inne powody: gwałtowne umocnienie euro na rynkach światowych oraz obawy, że Marek Belka będzie miał problemy z utworzeniem nowego rządu. Notowania wspólnej waluty wzrosły wczoraj z 4,75 zł do 4,83 zł.

Inwestorzy sprzedawali też wczoraj polskie obligacje. Z tego powodu nie powiodła się aukcja 10-letnich papierów, zorganizowana przez Ministerstwo Finansów. MF oferowało obligacje o wartości 1,4 mld zł. Sprzedaż wyniosła zaledwie 577 mln zł.

Według S&P, deficyt budżetowy Polski wzrośnie w 2005 r. do 8% PKB (z 5,3% w 2004 r.). To prawie dwa razy więcej, niż zakłada resort finansów. W strategii zarządzania długiem publicznym MF przyjęło, że w przyszłym roku deficyt wyniesie 4,2% produktu krajowego.