Reklama

Żegnamy plan Hausnera

Zmontowanie większości parlamentarnej, która przegłosowałaby kolejne ustawy z planu Hausnera w kształcie zaproponowanym przez rząd, wydaje się w tym Sejmie niemożliwe. Analitycy mówią, że to już koniec rządowego programu oszczędnościowego. Tylko patrzeć, jak opinię tę podzielą rynki finansowe.

Publikacja: 16.04.2004 08:45

- Nie można już mówić o planie Hausnera - twierdzi Maciej Grabowski, ekonomista z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. W jego opinii, większość elementów rządowego programu oszczędnościowego już jakiś czas temu straciła szanse na poparcie w Sejmie. Do niedawna miały je natomiast trzy, znajdujące się obecnie w parlamencie, ustawy z tzw. zimowego pakietu. - Po deklaracji Platformy Obywatelskiej, ten pakiet podzieli los pozostałej części - mówi analityk z IBnGR.

PO pogrążyła plan?

Przypomnijmy, że w środę wieczorem Platforma, wbrew wcześniejszym deklaracjom, postanowiła, że nie poprze projektu ustawy o waloryzacji rent i emerytur. Ma złożyć wniosek o jego odrzucenie w drugim czytaniu. Ustawa miała być jednym z kluczowych elementów programu: wg założeń rządowych powinna w ciągu najbliższych czterech lat dać ok. 8,8 mld zł oszczędności dla budżetu.

- Planu Hausnera nie ma. Zgadzam się z tą tezą - mówi Zbigniew Chlebowski, poseł PO. - Jednak gwoździem do trumny nie była decyzja Platformy, ale to, co zrobiła Socjaldemokracja Polska - mówi.

Socjaldemokraci Marka Borowskiego zapowiedzieli, że nie tylko nie zgodzą się na zmianę zasad waloryzacji w proponowanym przez rząd kształcie, ale chcą też rekompensat dla osób, które straciły na waloryzacjach przeprowadzonych w latach 90. Ten wariant oznaczać musi mniejsze oszczędności, a być może, jak twierdzi Zbigniew Chlebowski, nawet dodatkowe wydatki dla budżetu. Mimo to Jerzy Hausner nie wykluczył, że, aby pozyskać poparcie SdPl, zgodzi się na proponowane modyfikacje ustawy.

Reklama
Reklama

Wczoraj z propozycją "Paktu społecznego na rzecz emerytów" wystąpiła koalicyjna Unia Pracy. Jej pomysł polega m.in. na podniesieniu wysokości tzw. świadczeń przedemerytalnych z proponowanych przez rząd 600 zł do 670 zł. - My także popieramy tę propozycję - mówi nam Jacek Kasprzyk z SdPl. Pytany o ile mniejsze od zakładanych w planie będą przez to budżetowe oszczędności, stwierdził: Nie patrzymy na oszczędności, ale na racjonalizację systemu.

- Ustawa o świadczeniach przedemerytalnych jest nie do zaakceptowania - mówi z kolei Ludwik Dorn z opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości. - Musimy pamiętać, że jest ona ściśle związana z ustawą o promocji zatrudnienia, której także nie poprzemy, jeśli nie uwzględni się w niej naszej poprawki, aby wydłużyć uprawnienia do pobierania zasiłków dla bezrobotnych z 6 do 9 miesięcy - wyjaśnia szef klubu parlamentarnego PiS.

Inne partie opozycyjne idą jeszcze dalej. - My od samego początku opowiadaliśmy się za odrzuceniem wszystkich ustaw socjalnych i nie zmieniliśmy zdania - przypomina Andrzej Lepper. - Jeśli uda nam się zmobilizować wszystkie siły, to będziemy mogli powiedzieć, że tego planu już nie ma - dodaje lider Samoobrony.

KRUS

może nie przejść

Jerzy Hausner może liczyć na poparcie PO w przypadku ustaw: o świadczeniach przedemerytalnych oraz o reformie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. To jednak może być za mało. - Mam duże wątpliwości czy ustawa o KRUS przejdzie - mówi poseł Chlebowski. Pod jeszcze większym znakiem zapytania stoi ustawa o ubezpieczeniu społecznym dla przedsiębiorców, której PO jest kategorycznie przeciwna.

Reklama
Reklama

W powodzenie planu Hausnera od początku nie wierzył ekonomista Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE Rafał Antczak. - Ten program był niewystarczający do rozwiązania problemów, które miał rozwiązać. Potrzebny byłby za jakiś czas plan bis, a tego polska gospodarka by nie wytrzymała - mówi teraz Antczak.

Z drugiej strony, wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Pater ostrzegał wczoraj: - W 2006 roku Polska osiągnie 60% długu publicznego w stosunku do PKB, jeżeli Sejm nie wprowadzi zmian proponowanych przez rząd do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.Złoty na huśtawce

- W środę, gdy PO ogłosiła, że nie poprze ustawy o waloryzacji rent i emerytur, złoty stracił do euro ok. 8 gr. Gdy wczoraj Platforma ogłosiła, że poprze w głosowaniach ustawę o świadczeniach przedemerytalnych i ustawę o KRUS, nasza waluta odrobiła nieco wcześniejsze straty.

Zdaniem R.Antczaka o tym, co faktycznie zostało z planu Hausnera, będziemy się mogli przekonać dopiero za kilka miesięcy, przy okazji tworzenia projektu budżetu na 2005 rok. A wtedy, jak mówi ekonomista CASE, okazać się może, że jednym co zostało, będą podwyżki podatków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama