KPMG, firma audytorsko-doradcza, przyjrzała się jak co roku stawkom podatku od przedsiębiorstw w 67 krajach. Wnioski, płynące z raportu, są jednoznaczne - podatki spadają. Oczywiście, nie dzieje się tak wszędzie. Na przykład, w Peru stawka została podniesiona aż o 11,1%. Jednak to raczej wyjątek od reguły.

Na największe obniżki zdecydowały się w ubiegłym roku kraje naszego regionu - czyli Europy Centralnej i Wschodniej. Do redukcji doszło na Ukrainie i Słowacji, a także w Polsce. Na tle stawek w innych krajach, polskie wyglądają bardzo zachęcająco. Wynoszą one obecnie 19%. Tymczasem - jak wynika z zestawienia KPMG - stawka poniżej 20% jest rzadkością. Ma ją tylko 8 z przebadanych 67 krajów. Jednak Polsce nadal jest daleko do Węgier (16%) czy Irlandii (12,5%), mającej najniższą stawkę. Na drugim biegunie jest Japonia, gdzie od zysków firm tamtejszy fiskus pobiera 42%.

Z zestawienia wynika też, że najwyższą stawkę - średnio - ma Unia Europejska. Wynosi ona 31,32%. Nic więc dziwnego, że ostatnio przedstawiciele krajów unijnych - m.in. kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder - denerwuje się, że nowe kraje członkowskie tak mocno obniżają podatki. Przez to stare kraje UE stają się coraz mniej konkurencyjne.