Konsolidowanie udziału w PZU w I kwartale ub.r. podwyższyło zysk netto o 25 mln zł. W minionym kwartale do poprawy wyników banku przyczyniło się natomiast ożywienie gospodarcze. Po raz pierwszy od pięciu kwartałów grupa Millennium osiągnęła zysk brutto, który wyniósł 27,2 mln zł. Mimo poprawy wskaźnik zwrotu z kapitału (ROE) nadal jest niski i wynosi około 4,6%. Bank zanotował wzrost dochodu odsetkowego oraz prowizyjnego. Z innymi dochodami wynik na działalności bankowej Millennium wzrósł o 3,2%, do 242,2 mln zł.

Jednocześnie ze wzrostem dochodów bank zanotował spadek kosztów o 10,3%. Znaczny wpływ na to miał spadek zatrudnienia o 13,6%. Na koniec marca w grupie Millennium pracowało 4335 osób.

Dzięki tym czynnikom wskaźnik koszty do dochodów spadł w porównaniu z I kwartałem ub.r. do 88%, czyli o 7 pkt proc. To jednak nadal dużo. W najlepszych polskich bankach oscyluje on wokół poziomu 50%. Millennium przewiduje, że w tym roku osiągnie poprawę relacji kosztów do dochodów.

W banku spadł udział kredytów nieregularnych w portfelu ogółem. Na koniec marca zmniejszył się do 21%, z 23,9% na koniec 2003 roku. Współczynnik wypłacalności grupy wyniósł 14,1%, co oznacza, że był wyższy o 2,4 pkt proc. niż przed rokiem.

Prezes Millennium Bogusław Kott odniósł się wczoraj do spekulacji dotyczących zmian w akcjonariacie spółki. - Jako członek zarządu BCP mogę powiedzieć, że główny inwestor nie zamierza zmniejszyć udziału w Millennium. Nie ma również potrzeby zwiększenia zaangażowania - powiedział.