Szwedzka firma zaoferuje Węgrom długodystansowe połączenia lokalne i połączenia międzynarodowe. W ten sposób może odebrać część klientów Matavowi, który kontroluje obecnie 80% rynku połączeń stacjonarnych w tym kraju. Tym bardziej że Tele2 chce konkurować z rywalami cenami. - Chcemy stworzyć jak najtańszą infrastrukturę, dzięki czemu będziemy konkurencyjni pod względem cen. To ważne na Węgrzech, gdzie do tej pory nie było praktycznie rywalizacji między firmami - powiedział Lacko Toth, dyrektor węgierskiego oddziału Tele2. Spodziewa się też, że jego firma osiągnie dodatni wynik EBITDA (zysk powiększony o amortyzację) już za 3 lata.
Węgry to kolejny kraj, którym zainteresowali się Szwedzi, bardzo aktywni, jeśli chodzi o zagraniczną ekspansję. Tele2 działa już w 24 krajach europejskich, od Hiszpanii po Rosję. Jest również w Polsce.
Węgry zliberalizowały rynek stacjonarnych połączeń telekomunikacyjnych w 2001 r. Dopiero z początkiem tego roku wprowadzono jednak zmiany, które umożliwiły Szwedom wejście na ten rynek. Podobnie jak w Polsce wybierane numery są poprzedzane prefiksem wskazanego przez klienta operatora.
Bloomberg