Od niewielkich zmian indeksów rozpoczęły się poniedziałkowe notowania na giełdach nowojorskich. Inwestorzy wciąż ostrożnie podchodzą do rynku, obawiając się rychłej podwyżki stóp procentowych. Poza tym wielu graczy powstrzymywało się od decyzji, czekając na wyniki finansowe spółek oraz zaplanowane na ten tydzień wystąpienia A. Greenspana w Kongresie. W tym tygodniu raporty ma przedstawić ok. 1400 spółek. A sygnały z rynku nadchodzą niepokojące, świadczące o tym, że hossa powoli może się kończyć. Np. IBM, lider w produkcji komputerów, przedstawił rezultaty gorsze od prognoz. Wśród analityków coraz częściej pojawiają się głosy, że ten kwartał będzie ostatnim, w którym raporty jednak na ogół są bardzo dobre. Według firmy Thomson Financial, spółki z indeksu S&P 500 zwiększyły zysk w I kwartale średnio o 19,2%. Jeszcze kilka tygodni temu eksperci odczekiwali, że będzie to ok. 12%. Wśród spółek najgłośniej było w poniedziałek o McDonald's. A to za sprawą niespodziewanej śmierci na zawał serca jej szefa - Jamesa Cantelupo, który wrócił w ub.r. na stanowisko prezesa i dyrektora generalnego spółki, by ją zrestrukturyzować. Teraz inwestorzy nie są pewni co do jej najbliższej przyszłości i akcje McDonald's staniały przed południem o 3%. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,14%, a wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 1,24%.
Na giełdach europejskich przeważyły w poniedziałek zniżki, a eksperci jako główny powód podawali osłabienie dolara już piąty dzień z rzędu. To niejako "powtórka z rozrywki". W I kwartale praktycznie codziennie przecenę akcji największych europejskich spółek uzasadniano słabością dolara, szkodzącą wynikom tych firm. Nic jednak w tym dziwnego skoro z wyliczeń ekspertów Deutsche Banku wynika, że każde osłabienie amerykańskiej waluty o 10% powoduje, że zyski spółek ze Starego Kontynentu spadają o 3-4%. W takich okolicznościach wśród liderów spadków znalazły się wczoraj takie firmy, jak francuski producent sprzętu elektronicznego - Thomson Multimedia (-1%) czy światowy lider w produkcji cementu Lafarge (-0,8%). Frankfurcki DAX stracił w poniedziałek 0,22%, podobnie jak paryski CAC-40. Nieznacznie, bo o 0,2%, wzrósł londyński FT-SE 100.