- Wzrost PKB w pierwszym kwartale mieści się w górnej strefie wysokich prognoz - powiedział Tadeusz Toczyński, prezes GUS. Ekonomiści ankietowani przez Reutera szacują, że gospodarka mogła przyspieszyć do 5,7% (najniższa prognoza to 5%).
GUS opublikował wczoraj bardzo dobre dane dotyczące sprzedaży detalicznej. Była ona w marcu aż o 20,7% większa niż przed rokiem. Ekonomiści oczekiwali kilkunastoprocentowego wzrostu. Zwracają jednak uwagę, że wysoka dynamika to - obok wzrostu gospodarczego - również efekt wzmożonych zakupów dokonywanych przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. W całym pierwszym kwartale największy wzrost wolumenu sprzedaży odnotowały firmy sprzedające samochody i motocykle, meble oraz sprzęt AGD i RTV.
Bardzo dobra sytuacja utrzymuje się w przemyśle. Produkcja w tym sektorze była w pierwszym kwartale o 19,1% większa niż przed rokiem. T. Toczyński ostrzega jednak, że tak wysokiej dynamiki nie da się utrzymać na dłuższą metę.
Firmy coraz lepiej oceniają swoją sytuację ekonomiczną i spodziewają się wzrostu popytu na wytwarzane produkty. Poziom optymizmu przedsiębiorców z sektora przetwórstwa w marcu był najwyższy od wielu lat. Niestety, nadal negatywne oceny dominują w handlu i budownictwie. Ale poprawiają się z miesiąca na miesiąc.
Mimo ożywienia w gospodarce przedsiębiorstwa nadal nie inwestują. Prezes GUS ma nadzieję, że sytuacja ta zmieni się po wejściu Polski do UE. - Napływ pieniędzy z Unii powinien się przyczynić do ożywienia inwestycji - twierdzi T. Toczyński. Najnowsze dane GUS, dotyczące wydatków przedsiębiorstw na środki trwałe, dotyczą czwartego kwartału 2003. Wzrost inwestycji - zaledwie o 0,1% - był mniejszy niż w trzecim kwartale.