Dzięki nowemu rozporządzeniu ministra infrastruktury, marszałkowie mogą wybrać przewoźnika alternatywnego wobec nierentownych PKP Przewozy Regionalne. Nowe regulacje pozwalają bowiem samorządom na organizowanie przetargów na transport osób na określonych trasach, a nawet na obszarze całego województwa.
Chociaż rozporządzenie doprowadzić miało do wprowadzenia konkurencji między przewoźnikami i poprawy jakości usług, cele te nie zostaną szybko osiągnięte. - Przepisy są zbędne, w Polsce nie ma ani jednej firmy, która mogłaby uczestniczyć w przetargu - twierdzi Henryk Klimkiewicz, szef zespołu doradców kolejowych "TOR". Licencje kolejowe ma teraz 30 przewoźników, ale wśród nich tylko spółki PKP uzyskały zgodę na przewóz osób. Nic nie zapowiada, że o dokument ten starać się będą nowe przedsiębiorstwa. - Firmy potrzebowałyby nawet roku, aby coś takiego zorganizować. Ale nikt się na to nie zdecyduje, dopóki nie zapewni się stabilnego dofinansowania przewozów i stabilnych cen wykorzystania torów - uważa szef "TOR-u". Udzielający licencji Urząd Transportu Kolejowego także potwierdza, że chętnych nie ma.
W takiej sytuacji marszałkowie zechcą raczej wykorzystać inną możliwość, jaką daje im rozporządzenie. Będą się starali sami tworzyć firmy, które zajmą się przewozami w regionach. Najszybciej uczyni to Mazowsze, wchodząc w spółkę z mazowieckim PKP. Urząd marszałkowski wraz z prezydentem stolicy i podwarszawskimi gminami stara się o wygranie przetargu na sprzedaż Warszawskiej Kolei Dojazdowej (WKD). - Włączymy wtedy WKD do powstającej spółki - informuje Wiesława Lipińska, rzecznik prasowy urzędu.