Sytuacja na głównych rynkach światowych jest daleka od jednoznaczności. Zarówno indeks szerokiego rynku amerykańskiego S&P 500, jak i mierzący koniunkturę na europejskich giełdach Dow Jones Stoxx 50 dotarły w pobliże tegorocznych szczytów. O ile w przypadku drugiego z tych indeksów przełamanie tej bariery jest możliwe, to pierwszy z wymienionych wskaźników ma na to minimalne szanse. Nawet gdyby do tego doszło, nie będzie to dla żadnego z tych indeksów zapowiedzią trwałego wzrostu.
DJ Stoxx 50 od blisko roku porusza się w kanale rosnącym. Marcowa korekta zatrzymała się dokładnie na dolnym ograniczeniu formacji. Można więc zakładać, że teraz czeka nas ruch do górnej granicy. Znajduje się ona mniej więcej 100 pkt od obecnego poziomu - ok. 2,8 tys. pkt. Gdyby jednak kupujący mieli problemy z wyprowadzeniem indeksu ponad poprzedni szczyt otrzymamy czytelny sygnał, że ich przewaga sukcesywnie maleje. O tym, że rynek jest coraz bliżej ważnych rozstrzygnięć, świadczy tygodniowy MACD. Testuje od dołu średnią. W razie odbicia od niej otrzymamy potwierdzenie średniookresowego sygnału sprzedaży.
S&P 500 coraz bardziej pogrąża się w trendzie bocznym. Zdominował on kwietniowe notowania. Wygenerowane miesiąc wcześniej zalecenia opuszczenia rynku nie zostały anulowane. Krótkoterminowym wsparciem jest 1118 pkt. Jego przebicie byłoby mocnym argumentem na rzecz kontynuacji zniżki i spadku poniżej marcowego minimum.
Przy ostrej przecenie amerykańskich obligacji z ostatniego miesiąca kluczowe znaczenie ma kondycja dolara. Kurs euro znalazł się w ważnym miejscu. Wyraźne odbicie od poziomu 1,18 USD, a potem wyjście ponad 1,21 USD okaże się zapewne wstępem do kolejnej fali wyprzedaży dolara. To wywierałoby dodatkową presję na spadek cen papierów skarbowych w USA i w konsekwencji komplikowało sytuację posiadaczy akcji.
Przecena nabiera tempa na rosyjskim parkiecie. We wtorek RTS stracił dalsze 3,2%. Indeks jest coraz bliżej średniookresowego wsparcia, jakie przy 650 pkt wyznaczają blisko 6-letnia linia trendu zwyżkowego (w 2003 r. cztery raz zatrzymała korekty spadkowe) oraz górka z października ub.r.