Uwagę uczestników międzynarodowego rynku naftowego przyciągały w środę dane dotyczące zapasów paliw płynnych w USA. Przed ich publikacją notowania ropy spadały, po wtorkowym wzroście powyżej 34 USD za baryłkę. Tendencję zwyżkową w ciągu poprzednich dwóch dni pobudziły zarówno obawy przed atakami na irackie instalacje naftowe, jak i zapowiedź podwyższenia docelowej ceny przez OPEC.

Dane Departamentu Energetyki wykazały wzrost, w zeszłym tygodniu, zapasów ropy o 3,2 mln baryłek - największy od sierpnia 2002 r. - wobec 1,63 mln baryłek spodziewanych przez ekspertów. Rozczarowanie przyniosło natomiast mniej wyraźne, niż przewidywano, zwiększenie rezerw benzyny, o 900 tys. baryłek, zamiast o 1,58 mln baryłek. Ponieważ jej zapasy przyciągają szczególną uwagę ze względu na bliski początek sezonu motoryzacyjnego, rynek zareagował zwyżką notowań ropy. W Londynie za baryłkę gatunku Brent płacono po południu 34,65 USD, wobec 34,28 USD w końcu sesji wtorkowej.

Notowania złota obniżyły się po raz pierwszy od pięciu sesji. Bezpośrednim powodem były obawy przez spadkiem zapotrzebowania na ten kruszec w Chinach, które są trzecim pod względem wielkości producentem biżuterii na świecie. Do zniżki ceny złota przyczyniło się też wzmocnienie dolara wobec euro, zmniejszające atrakcyjność tego metalu jako lokaty kapitału. Kurs waluty amerykańskiej wzrósł pod wpływem oczekiwań, że zapowiedziane na czwartek dane statystyczne wykażą przyśpieszenie w pierwszym kwartale wzrostu w gospodarce USA. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w czerwcu staniało o 6,80 USD, do 392,30 USD za uncję.

Środa przyniosła także spadek notowań miedzi. I w tym wypadku miało to związek z doniesieniami z Chin. Dziennik "Nihon Keizai Shimbun" podał bowiem, że władze w Pekinie zwróciły się do jedenastu chińskich banków, żeby do 1 maja wstrzymały się z kredytowaniem przedsiębiorstw. Miałoby to przyhamować nadmierny wzrost gospodarczy, tak aby w bieżącym roku wyniósł niespełna 8%, wobec 9,1% w roku ubiegłym. Ponieważ osłabienie aktywności ekonomicznej może oznaczać zmniejszony popyt na miedź, rynek zareagował zniżką notowań. Dodatkowo przyczyniła się do tego prognoza International Copper Study Group, zwiększająca przewidywany w 2004 r. wzrost wydobycia o 82 tys. ton. Na Londyńskiej Giełdzie Metali surowiec ten w kontraktach trzymiesięcznych staniał wczoraj do 2664 USD za tonę, z 2731 USD dzień wcześniej.