Po lekkim spadku w czwartek, w ostatni dzień przed weekendem ropa naftowa ponownie drożała. Cenę windowały nasilające się spekulacje, że w USA może brakować benzyny w sezonie urlopowym, zaczynającym się z końcem maja. Środowy raport pokazał bowiem, że zapasy paliwa są na poziomie niższym aniżeli przed rokiem, a popyt jest o ponad jedną dziesiątą większy. Rafinerie nie nadążają z przerobem i dlatego zapasy samej ropy naftowej - po niespodziewanie wysokim wzroście - wyniosły już 298,8 mln baryłek, najwięcej od sierpnia 2002 r.
Baryłka ropy Brent z dostawą w czerwcu na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie w piątek osiągnęła nawet cenę 35 USD, po południu staniała o ok. 50 centów. Tyle nie płacono od października 2000 r.
Wczoraj giełda w Londynie nie pracowała z uwagi na święto w Wielkiej Brytanii. Przedłużony o jeden dzień weekend oznaczał jednak 50% więcej szans, że znowu mogło dojść do zamachów w Iraku. Zatem i z tego powodu inwestorzy nie decydowali się grać w piątek na zniżkę i otwierać krótkie pozycje. I do zamachu doszło, ale tym razem w Arabii Saudyjskiej. Terroryści zastrzelili pięciu obcokrajowców na terenie rafinerii należącej do Exxon Mobil i Saudi Arabian Basic Industries.
Jeśli chodzi o rynek złota, ten tydzień może wreszcie przynieść odwrócenie trendu. Przez ostatnie pięć tygodni surowiec regularnie taniał. W kwietniu złoto straciło na wartości aż 9,5%, najwięcej od lipca 1984 r. Szczególnie wysoki spadek nastąpił w zeszłą środę, po informacjach rządu Chin - kraju numer trzy na liście największych producentów biżuterii - że będzie schładzał gospodarkę. W czwartkowe popołudnie i w piątek nastąpiła już lekka zwyżka ceny surowca - gdy dolar zaczął tracić względem innych walut po informacjach o wolniejszym niż spodziewany wzroście PKB USA. Jeśli amerykańska Rezerwa Federalna utrzyma dziś stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie, bardzo prawdopodobne jest dalsze osłabianie się dolara i, co za tym idzie, wzrost cen złota. Inwestycja w surowiec przyniesie w tym tygodniu zyski, zdaniem trzech czwartych ekspertów ankietowanych przez agencję Bloomberga.
Złoto z dostawą w lipcu zdrożało wczoraj na nowojorskim rynku Comex o 0,5%, do 389,5 USD za uncję. W piątek wzrost wyniósł 0,1%.