Inwestorzy spodziewali się, że w okresie styczeń-marzec jeleniogórski producent leków nie będzie miał czym się pochwalić. Spółka ponosi znaczne koszty rozbudowy sieci przedstawicieli medycznych. Dodatkowo, w pierwszej połowie stycznia tego roku, Jelfa nie produkowała, w związku z wdrożeniem systemu informatycznego SAP. Rynek nie rozpieszczał firm farmaceutycznych. Było to wynikiem wprowadzenia 1 grudnia ubiegłego roku nowych list refundacyjnych. Pacjenci obawiając się podwyżek kupowali leki na zapas. Zanim nie zużyli zapasów, nie dokonywali nowych zakupów.

W efekcie w I kwartale 2004 roku Jelfa wygenerowała 47,3 mln zł sprzedaży (spadek o 10,1% w porównaniu z analogicznym kwartałem roku poprzedniego) i 1,9 mln zł zysku netto (zniżka o 53,7%). Zysk na jedną akcję wyniósł w I kwartale br. 0,28 zł (rok wcześniej 0,60 zł). Mogło być jednak jeszcze gorzej. - Spółka zawdzięcza ten wynik częściowo wysokim przychodom finansowym przy jednoczesnej redukcji kosztów finansowych - wyjaśnia Hanna Kędziora, analityk sektora farmaceutycznego DI BRE.

Wyniki ubiegłego kwartału potwierdzają, że zysk netto jeleniogórskiej firmy w tym roku będzie o wiele niższy niż w poprzednim. Średnia prognoz analityków DI BRE i CDM Pekao wynosi 11 mln zł (w 2003 roku Jelfa zarobiła prawie dwukrotnie więcej).